PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Człowiek wobec choroby i cierpienia

Cierpienie ma tylko wtedy sens, jeżeli można je usunąć. Oznacza to poszukiwanie przyczyn cierpienia, by można go było uniknąć w przyszłości….”

Szczególnie ze strony różnych religii - słychać, że cierpienie jest swoistym odkupieniem, że jest najbardziej prawdziwą i najbardziej dojmującą dywagacją na temat losu ludzkiego. Mówi się, że cierpienie uszlachetnia, czyni bardziej głębokim, bo jego doświadczenie pozwala wniknąć w najgłębsze i najbardziej bolesne części egzystencji, pozwala je zrozumieć. Wiele ludzi boi się cierpienia, że za coś może zostać nim ukarany. Cierpienie towarzyszy właściwie przez całe życie, głównie pod postacią chorób lub nieszczęśliwych wydarzeń.
Cierpienie jest synonimem słowa ból. Sternach zdefiniował ból jako: ” Szkoda, którą odczuwamy“. Jest to szkoda, która może wynikać z uszkodzenia tkanki spowodowanego przez warunki zewnętrzne- np.: stłuczenie kolana lub ból może pochodzić “z wewnątrz” nas, w postaci bólu zębów, bólu głowy. Międzynarodowe Stowarzyszenie Badania Bólu określiło ból: “Nieprzyjemne doznanie zmysłowe i emocjonalne związane z aktualnie występującym lub potencjalnym uszkodzeniem tkanek albo opisywane w kategoriach takiego uszkodzenia. ”

Rozpoznawania bólu uczymy się od urodzenia aż do śmierci.

Rozwijający się płód zaczyna odczuwać ból już w 24 tygodniu życia.
Kiedy zaatakuje nas ból, tracimy kontakt z otoczeniem, zmienia się percepcja rzeczywistości, czas bardzo nam się rozciąga, a nawet nabieramy przekonania, że ból nigdy się nie skończy. Nie da się go zapomnieć, a wspomnienia cierpienia powodują ciągły obawy i strach.
Cierpienie i ból nie zawsze musi być związany z chorobą. Ból psychogenny może być informacją alarmującą o problemach, z którymi nie może się uporać. Może prowadzić do objawów depresyjnych. Chory wycofuje się z życia i traci poczucie kontroli nad nim. Rozpacz i utrata nadziei, poczucie opuszczenia i niemocy wywołują nawet myśli samobójcze.

Człowiek cierpi z powodu zakłóconych relacji ze światem zewnętrznym lub z samym sobą. Można cierpieć z powodu napięcia spowodowanego:
- zranieniem,
- przeciążeniem,
- niedostatkiem,
- utraty harmonii, prawidłowości,
- wszelakie lęki, niepokoje, smutek.
Jesteśmy niekiedy uzależnieni od przeszłości ( nie zdając sobie sprawy ). Cierpimy z powodu sytuacji powodującej trudne do zniesienia napięcia fizyczne i emocjonalne, któremu mogą towarzyszyć uczucia nienawiści do siebie i otoczenia.
Uczucia nienawiści, gniewu, lęku, rozpaczy, smutku, wyczerpania i rezygnacji sygnalizują cierpienie.

Kiedy człowiek już wie, że wkrótce czeka go śmierć, najpierw się buntuje: “Dlaczego ja?”. Przechodzi straszliwą depresje. Jest w szoku. Zaprzecza temu, nie przyjmuje świadomości śmierci do wiadomości lub tylko część prawdy, że np.: będzie chorował długo, męczył się, ale wyzdrowieje.
Gdy zaprzeczenia przestają być skuteczne, przychodzi wielki gniew, z którym nie może sobie poradzić, zadaje pytanie “dlaczego ja?”
Człowiek swoją świadomością śmierci czuje się przygnębiony, wyczerpany gniewem i smutkiem.
Później ma nadzieje, że pomogą mu operacje albo jakiś nowy sposób leczenia. Zaczyna wierzyć w niekonwencjonalne metody leczenia np.: hipnoza, zielarstwo. Zaczyna wątpić w Boga, na jakiś czas go odrzuca. Próbuje się z nim targować o życie.
Wreszcie dochodzi do wniosku, że choć wypróbowuje na sobie wszystkie możliwe leki i metody, stan jego pogarsza się to polepsza się i tak w kółko. Następuje akceptacja i pogodzenie się ze swoją chorobą i śmiercią. Przyjmuje to ze spokojem. Zanika gniew i uraza.
Ostatni okres to stan błogości- umierający chce pozostawać w samotności. Nie ma ochoty na rozmowę i kontakty z otoczeniem. Jest to trudny okres dla najbliższych cierpiącego, którzy jeszcze nie pogodzili się z nadejściem śmierci chorego.

Na cierpienie i nieuniknioną śmierć można spojrzeć także z drugiej strony. Ponieważ zostało niewiele czasu, możesz robić to co na co zawsze miałeś ochotę.
Ludzie, którzy żyli pełnią życia nie boją się śmierci. Umrzeć ze spokojem, że nie zostawiło się żadnych niedokończonych spraw, jest to marzenie każdego człowieka.

W cierpieniu można także odnaleźć elementy szczęścia. Już sam poród jest przeżyciem ciężkim i bolesnym, po którym następuje radość i szczęście, że jest się zmęczonym, ale dla swojego- długo oczekiwanego dziecka. Przykładem może być np.: matka wychowująca nieuleczalnie chore dziecko. Często zdarza się, że taka matka cieszy się bardziej z drobnych sukcesów dziecka i często jest obiektem zazdrości innych kobiet, które mają zdrowe dzieci i nie potrafią się cieszyć aż tak bardzo z dziecka. Często może być też tak, że choroba jednego z współmałżonków zbliża ich do siebie. Odnajdują się wartości tj. miłość, poświęcenie i oddanie. Podobnie też jest, gdy osoba ciężko chora, potrafi się cieszyć z tego, że żyje i cieszyć się z każdego przeżytego dnia.

W szczęściu można znaleźć również elementy cierpienia. Np.: gdy człowiek ma wszystko- jest zdrowy i szczęśliwy, może bać się, że to utraci, że sobie nie poradzi w chorobie i zostanie sam.

Większość dyskusji związanych z problemem cierpienia jest ograniczona do jego najłatwiej uchwytnego wymiaru fizycznego, czyli chorób, śmierci, wojen czy też różnych kataklizmów.

Cierpienie ma również wymiar psychiczny.

Może być nim np.: zdrada zaufania, bycie oszukanym, niespełnienie oczekiwań, samotność czy nieakceptacji.
Cierpienie może mieć tez wymiar duchowy, np.: rozterki przed podjęciem decyzji związanej z własną postawą moralną, ocena własnego postępowania, wyrzuty sumienia, lęk przed odrzuceniem, potępieniem, utrata sensu życia, uświadomienie sobie swojego błędu, popełnienie złego czynu itp.
Często cierpienie fizyczne może być przyczyną cierpienia psychicznego, gdy np.: gdy podczas wypadku samochodowego zostaliśmy poszkodowani, cierpimy z bólu, gnębi nas poczucie sumienia, a mogłem nie jechać tak szybko, przez to teraz jestem ciężko ranny.

Mimo, że cierpienie jest bardzo nieprzyjemnym uczuciem i jak długo ono istnieje jest ono nieodłącznym towarzyszem życia ludzkiego. Bez odczuwania cierpienia życie byłoby znacznie przyjemniejsze, jednak pozbawieni tak silnego impulsu do działania w celu obrony naszej stabilności czy jej przywrócenia, życie zakończyłoby się bardzo szybko.

Literatura:

1. Elizabeth Kubler- Ross- “Życiodajna śmierć”.
2. ” Charaktery “- nr 2 / 2002, nr 1 / 2004
3. B. F. Skinner, M. E. Vaughan- ” Przyjemnej starości”.
4. Konrad J. Stettbacher- ” Sens cierpienia”.
5. P. G. Zimbardo, F. L. Ruch- ” Psychologia i życie”.

Warto przeczytać


Mentis.pl

Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

  • Nie znaleziono Powiązanych Artykułów

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja