PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Moja opowieść | Zanim osądzisz innych

Postanowiłem napisać i opowiedzieć a raczej przestrzec innych przed pochopnym osądzaniem innych ludzi. Obecnie jestem dorosłym człowiekiem. Dorosłem szybko, ponieważ życie tak mi kazało….

Kilka lat temu byłem młodym i myślę niedojrzałym mężczyzną. Zaraz po maturze rozpocząłem studia na ekonomi moim marzeniem było pracować w banku. Niestety już na pierwszym roku trafiły mi się wielkie przeciwności. Mój ojciec nagle zmarł. Na mnie spadła opieka chorej matki. Byłem sam bez niczyjej pomocy i wsparcia. Do tego musiałem rozpocząć pracę, aby utrzymać siebie i matkę i móc dalej studiować. Na żadną pomoc od państwa nie mogłem liczyć w każdym razie taką, która uchroniłaby mnie przed podjęciem decyzji, za którą zostałem potępiony przez sąsiadów. Musiałem oddać matkę do domu opieki ona to rozumiała, wiedziała, że abym mógł uczyć się i pracować na własne utrzymanie ona musi zostać w domu opieki. To była najtrudniejsza z dotychczasowych moich decyzji. Po studiach otrzymałem posadę w banku jako kasjer. Niestety nie okazała się szczytem marzeń. Całkowicie się tam wypaliłem. Pieniądze ledwo starczały na przetrwanie. Postanowiłem wyjechać za granicę. To kolejna decyzja, za którą sąsiedzi obgadywali mnie za plecami. „Nie dość, że pozbył się matki to jeszcze sam wyjeżdża za granice”; „pan jeden za mało płacą mu w banku…” I wiele, wiele innych krzywdzących mnie opinii.

Jednak ostatnio, kiedy przyjeżdżam do kraju inaczej na mnie patrzą. Może dlatego, że jak się dowiedziałem im również zdarzyły się sytuacje w których wybierać było im ciężko? Sąsiadce zmarł brat i sama musi się opiekować chorą matką. Co prawda nie oddała jej do domu opieki ale dziś rozumie jakie to ciężkie zadanie i zaczęła okazywać mi większy szacunek. Dalsi sąsiedzi również przeżyli tragedię. Zmarł mąż a żona popełniła samobójstwo. Zostało dwoje dzieci, co prawda już dorosłych, ale oni również źle mnie oceniali. Nie cieszę się, że tym ludziom stało się coś złego. Ale nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie starają się rozumieć i nie oceniają innych dopiero, kiedy ich samych spotka coś podobnego? Dlaczego potrzeba nieszczęścia, aby nie oceniać i nie krytykować? Może czasem warto zapytać czy komuś może nie jest trudno? A może po prostu powiedzmy sobie - jesteśmy inni, mamy inne doświadczenia, może zareagujemy inaczej - ale czy na pewno?

Postanowiłem napisać, aby pokazać, że oceniać jest łatwo, ale zrozumieć dużo trudniej.
Andrzej


Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Jeden komentarz do “Moja opowieść | Zanim osądzisz innych”

  1. 1
    alex:

    Andrzej jesteś wielki ale do ludzi dociera że nie wolno oceniać zbyt pochopnie często po fakcie nie każdy potrafi przeprosić ani przyznać sie do winy :)

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja