PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Toksyczni rodzice, związki i ludzie

Toksyczni rodzice - co to znaczy?

Związki z rodzicami to jedne z najistotniejszych relacji w naszym życiu. Dla dziecka rodzic jest bogiem - tylko on jest w mocy dostarczyć mu jedzenie, schronienie i miłość. Nasi rodzice są dla nas modelami - od nich uczymy się co jest dobre a co złe, poznajemy sami siebie. Nasz związek z matką i ojcem stanowi wzór, który powielamy w niemal wszystkich naszych późniejszych związkach. Co jednak dzieje się kiedy nasi rodzice są toksyczni?

Toksyczni rodzice - co to znaczy?

Jeśli po spotkaniu z kimś czujesz się nagle poirytowany, zmęczony albo smutny możesz przypuszczać ze spotkałeś toksycznego człowieka. Ich szkodliwy wpływ może dokonywać się na wiele różnych sposobów; mogą nas próbować zagłaskać na śmierć, kontrolować każdy nasz krok, całkowicie nas ignorować, pomniejszać nasze osiągnięcia, zrzucać na nas swoje obowiązki. Jest jedna cecha, która łączy wszystkie toksyczne osoby - można je poznać po tym, że łamią nasze prawa.

Dzieci mają te same fundamentalne prawa, co dorośli - mają prawo być traktowane z szacunkiem, wysłuchiwane i kochane, mają prawo do dzieciństwa. Dzieci mają prawo do rozwoju i do wychowania, które wzmocni ich poczucie własnej wartości. Wyobraź sobie, co dzieje się z małym człowiekiem, kiedy jego prawa są łamane, - kiedy jest ono nadmiernie kontrolowane i nie ma szans decydować o sobie, kiedy jest obrażane, bite albo ignorowane. Dziecko w takiej sytuacji zaczyna myśleć, że zachowanie dorosłych jest normalne, że to ono zrobiło coś złego. Takie dziecko uczy się, że jego opinie są nieistotne, że ono samo jest nieważne, niegodne uwagi i miłości. Dziecko, które nie ma zdrowego poczucia własnej wartości wyrośnie na dorosłego człowieka, który nie będzie umiał ustalić własnych granic i, w efekcie, pozwoli innym naruszać swoje prawa.
Toksyczni rodzice mogą zostawić nas okaleczonych na cale życie, niezdolnych do wchodzenia w normalne, zdrowe relacje, pełne zaufania i gwarantujące nam poczucie bezpieczeństwa.

Czcij ojca swego i matkę swoją.

Toksyczni rodzice to ciągle temat tabu dla Polaków. Dlaczego? Stwierdzenie, że rodzice mogą popełniać poważne wychowawcze błędy, które mogą okaleczyć osobę na całe życie uderza w polską wiarę w podstawowa jednostkę społeczną. Takie teorie uderzają w nasze świętości, w nasze religijne wierzenia. Rodziców należy szanować, a w naszej koncepcji szacunku nie mieści się żadna krytyka ich postępków. To sprawia, że wielu ludzi ma problem z powiedzeniem na głos, że czują się pokrzywdzeni przez swoich rodziców.

Należy zrozumieć, że rodzice to tylko ludzie, którzy również popełniają błędy. Wiele nadopiekuńczych matek jest przekonanych, że dobrze robią kontrolując swoje dzieci na każdym kroku. Wielu ojców uważa, że ich synowie nie potrzebują tyle czułości, co ich córki.
Nie każdy z nas jest tak samo podatny na fatalne działanie osób toksycznych, jako że najlepiej radzą sobie one z kimś o niskim poczuciu własnej wartości, kimś, kto jest przyzwyczajony do tego ze ludzie nie szanują jego praw. Jeśli jesteś dzieckiem toksycznego rodzica, masz większe szanse stać się ofiarą. W miejscu pracy to kobiety są bardziej narażone na łamanie praw, jako, że są z reguły bardziej elastyczne i łatwiej przystosowują się do (często trudnych) sytuacji i w efekcie dłużej pozostają w krzywdzącej relacji.

Dlaczego warto walczyć?

Do skutków toksycznego wychowania można zaliczyć takie problemy dorosłych ludzi jak zaniżone poczucie własnej wartości, zaburzenia odżywiania, schizofrenia, wiele psychoz, problemy we wchodzenie w związki partnerskie, problemy zawodowe, depresje czy nawet wszelkiego rodzaju cielesne choroby. Tak, stres związany z przebywaniem w towarzystwie toksycznych osób powoduje problemy zdrowotne.

Można jednak spytać czy jest sens rozgrzebywać bolesną przeszłość? Odpowiedź na to pytanie zależy od nas samych - od tego jak sobie radzimy z psychicznymi ranami zadanymi nam przez najbliższych. Niektórzy z nas zostali zranieni tak głęboko, że konieczna jest terapia i analiza ich wczesnych związków z rodzicami czy też opiekunami. Jeśli nie jesteś w stanie wybaczyć swoim rodzicom, nie musisz, mówi, Susan Forward, autorka bestsellera pt. Toksyczni Rodzice. Niektóre krzywdy są zbyt bolesne żeby o nich zapomnieć i czasami najlepsze, co możemy dla siebie zrobić to odciąć się od swoich rodziców. To podejście jest często trudne do zrozumienia dla osób głęboko wierzących, rozdartych między wiarą a swoimi potrzebami. Czasami nie ma konieczności wracać do przeszłości - ostatecznie zmienić możemy tylko siebie, nie innych. Tak czy inaczej warto poddać refleksji nasze związki z rodzicami, i zastanowić się nad naszym własnym wychowaniem, choćby ze względu na swoje własne dzieci. To jak zostaliśmy wychowani wpłynie bezpośrednio na nasz sposób wychowywanie pociech.

Dzieci toksycznych rodziców czasami muszą się nauczyć zdrowej komunikacji ze światem. Czasem wystarczy komuś powiedzieć o naszych uczuciach, żeby zmienił zachowanie, które nas dotyka. Aby sobie pomóc możemy nauczyć się rozpoznawać oraz jasno wyrażać swoje uczucia i życzenia. Jeśli coś nas rani - mówmy o tym.

Możemy nauczyć się respektować swoje granice i sprawić by inni też mieli na nie wzgląd. Co to znaczy? Rozpoznawanie swoich granic polega na zrozumieniu gdzie kończę się ja, a gdzie zaczynają inni. O czym mogę decydować sam, a co nie jest moją sprawą? Ludzie wychowani przez nadopiekuńcze matki często mają trudności z powiedzeniem im: to jest moja decyzja i nie chcę twoich rad w tym względzie - jestem dorosły i sam sobie poradzę. Jeśli popełnię błąd, na pewno wiele się z tego nauczę. Jasne określenie tego, co jest naszą domeną jest konieczne, bo jak możemy sprawić by inni szanowali nasze prawa, jeśli my sami nie jesteśmy ich pewni? Budowanie zdrowej i niezależnej od opinii innych pewności siebie jest najlepszym sposobem na toksycznych ludzi. Jeśli będziemy pewni swoich praw i będziemy asertywnie występować w swojej obronie możemy być pewni, że żaden emocjonalny wampir nie zrobi nam krzywdy. Na koniec warto dodać, że to my pozwalamy tym istotnym osobom w naszym życiu irytować nas, przygnębiać i zbijać z pantałyku. Musimy wziąć odpowiedzialność za swoje zachowanie. Nasi rodzice obarczyli nas swoimi wadami, jednak teraz, jako dorośli ludzie musimy zrozumieć, że to my mamy umiejętności i możliwości żeby wyjść z tej sytuacji obronną ręką.

Toksyczne związki

Ludzie wchodzą ze sobą w związek, ponieważ łączy ich uczucie. Uczucie, które najczęściej bywa miłością.
A miłość - buduje. Jest z założenia uczuciem pięknym, szlachetnym i budującym - budującym osobę kochającą, osobę kochaną i budującym ogólne dobro.
Toksyczny związek - niszczy. To taka relacja, w której tak naprawdę czujemy się źle i coraz gorzej, a jednak w niej tkwimy. Taka, w której czujemy się wykorzystywani albo powoduje, że cierpimy w jakikolwiek sposób. I taka, w której przede wszystkim tak naprawdę nie jesteśmy sobą…
Jak zatem taka wartość jak miłość może się przeistoczyć w coś toksycznego, w toksyczny związek, który nie buduje, a niszczy, a właściwie zaprzecza w sensie logicznym miłości jako takiej? A jednak może.

Przejawy toksyczności

Repertuar zachowań sprawiających, że relacja interpersonalna zamiast być konstruktywną i dającą radość, staje się trudnym doświadczeniem jest naprawdę szeroki. Toksyny, które się pojawiają na terytorium związku mają różne formy oddziaływania. Jedną z częstych postaci jest zazdrość, która, pomimo, iż początki ma najczęściej niewinne, z czasem staje się zazdrością patologiczną.
Znika zaufanie, znika lojalność, zostaje tylko podejrzliwość, zaborczość i… pustka. Zazdrość patologiczna na pewno nie jest przyprawą, która dodaje smaczku relacji, a raczej piołunem, który słodki smak miłości zabija. Kłamstwo to również niesamowicie trująca substancja dla każdego układu personalnego. I nieistotne są motywy. Istotne jest to, że nieprawda rujnuje nawet wiele lat budowaną relację. Niszczycielskiego działania wszelkiego typu zachowań stricte patologicznych tj. alkoholizm czy przemoc nikomu wyjaśniać czy udowadniać nie trzeba. Niosą one za sobą ponadto zagrożenie współuzależnienia, czyli taką reakcję osoby zdrowej na wprowadzaną w przestrzeń związku destrukcję, która powoduje nieuchronne uwikłanie jej w nią.
Do tych bardziej subtelnych, co nie znaczy, że mniej bolesnych wariantów skutecznego zatruwania związku przez jedną ze stron należy manipulacja emocjami drugiej osoby. Szantaż emocjonalny tym bardziej niszczy im bardziej narusza naszą autonomię i kłoci się z naszym ja. Jednym z jego wariantów jest używanie litości jako metody na zatrzymywanie przy sobie drugiej osoby.
Pojawienie się tego typu niedających się zlikwidować toksyczności w przestrzeni związku jest sygnałem do odejścia. Ale to się okazuje niewykonalne. I tu dochodzimy do istoty wszystkich toksycznych związków - obsesyjne trwanie przy osobie, która rani i wykorzystuje. Siła przywiązania do takiej relacji jest wprost proporcjonalna do kosztów, jakie się w niej ponosi. Chodzi o bycie w związku pomimo tego, a wręcz tym uporczywiej, im bardziej jest on niszczący. A skoro pomimo wszelkich racjonalnych przesłanek do zerwania osoba uwikłana w taka relację nie dość, że w niej tkwi, to paradoksalnie jest w niej coraz mocniej zaangażowana to jest to nic innego jak miłość toksyczna - obsesyjne uzależnienie od drugiego człowieka, a ściślej mówiąc od relacji z nim.

Miłość obsesyjna

Uzależnienie od osoby to utrwalone, przymusowe zachowania względem partnera, ukierunkowane na wzbudzenie i utrzymanie z nim intensywnej więzi emocjonalnej i podtrzymywanie z nim relacji, powtarzane mimo rosnących negatywnych kosztów tych działań.
Z czego wynika? Z panicznego lęku przed odrzuceniem, nierealistycznych oczekiwań dotyczących zaspokojenia potrzeb emocjonalnych przez partnera, których głównym źródłem jest deficyt w umiejętności nawiązania satysfakcjonującej relacji emocjonalnej tak naprawdę z samym sobą. Najczęściej taka osoba niesie ze sobą „bagaż”. Składniki tego „bagażu” mogą być rozmaite - może wzrastała w rodzinie, z której przyswoiła sobie nieprawidłowy wzorzec nawiązywania relacji? A może doznała w dzieciństwie odrzucenia, któremu w aktualnym związku tak bardzo stara się zapobiec? Obsesyjna miłość to tylko sposób na zaspokojenie jakże naturalnej potrzeby bycia kochanym tyle, że odbywa się to w sposób niestety niekonstruktywny.

Tak naprawdę nie ma znaczenia, gdzie realizuje się taki związek, bo toksyczność ma takie same warunki do zaistnienia na emigracji jak i w rodzinnym mieście. Czasem nawet jeszcze dogodniejsze, kiedy na przykład wiążą ludzi zależności typu poza uczuciowego. Samotność nigdzie nie jest nikomu miła, a w obcej kulturze i wśród obcych może być nie do zniesienia. Dlatego też i trudniej się z takiego związku wyzwolić, lecz podobnie jak z każdym innym wyniszczającym uzależnieniem - im wcześniej, tym lepiej.

Toksyczni ludzie

Czy są sposoby na radzenie sobie z toksycznymi osobami?

Jeśli się nad tym zastanowić, wszystkie Nasze relacje można ująć jako transakcje. Wymieniamy z innymi ludźmi nie tylko dobra, ale też uczucia, wsparcie, możemy korzystać z ich zasobów, takich jak na przykład wiedzy, umożliwiając im korzystanie ze swoich umiejętności. Nasza rodzina wspiera Nas, karmi, ubiera, wysłuchuje, wiemy, że możemy na nią liczyć w trudnych chwilach.
Siostrę czy ojca wspieramy poniekąd na kredyt - wiemy, że oni Nas też kiedyś wesprą. Podobnie jest z przyjaciółmi, wiemy, że możemy na nich polegać, dlatego pomagamy im w każdej nadarzającej się sytuacji. Trzeba pamiętać, że w tym systemie wsparcia zawsze znajdzie się osoba, która to wsparcie pobiera, ale nic w zamian nie daje. Jest to tak zwany wampir, ssący naszą energię i korzystający z naszych zasobów. Wampirem może być osoba, która zamiast wzmacniać, osłabia Nas, ciągnąc w dół, pomniejszając. To toksyczni ludzie.

Logicznie to ujmując, dla każdego z Nas było by lepiej, gdyby wybrał partnera, który będzie dobrą inwestycją w ‘banku wsparcia’, kogoś, kto Nas zrozumie, podniesie na duchu, umożliwi rozwój i uczyni szczęśliwym. Czasami jednak zdarza się Nam związać z kimś kto negatywnie wpływa na Nasz bilans emocjonalny - co wtedy robić?

O ile w naszych bliskich związkach, skupiamy się zwykle na maksymalizacji zysków, o tyle w związku z toksycznym człowiekiem naszym celem powinna być minimalizacja strat. Popsuty nastrój, ubytki na zdrowiu, czy obniżone poczucie własnej wartości. Wówczas należy rozpoznać szkodliwe zachowania i negatywny wpływ zachowania toksycznych osób i je zneutralizować. By tego dokonać, należy rozpoznawać własne emocje i umiejętnie je kontrolować.

Najlepszym sposobem radzenia sobie z emocjonalnymi trucicielami jest rozstanie się z nimi. Odchodząc odbierasz im nad sobą władzę, nie pozwalasz się już dalej ranić. Zdaj sobie sprawę, że ten wampir, to ktoś, kogo nie lubisz, komu nie ufasz i kogo nie szanujesz.
Wyobraźmy sobie, że takim emocjonalnym trucicielem jest nasz szef, albo członek rodziny. Jeśli z jakichś powodów nie potrafisz lub nie możesz odejść, odsuń się od nich psychicznie, pozwól sobie na to, żeby na nich nie zważać.

Czy są sposoby na radzenie sobie toksycznymi osobami? Tak, często pomaga zwykłe zakomunikowanie danej osobie: jesteś na moim terenie, to, o czym mówisz, jest tylko i wyłącznie moją sprawą i nie potrzebuję Twojej pomocy. Oczywiście można powiedzieć to na wiele różnych sposobów, w zależności od tego, jaki chcemy uzyskać efekt.

Trzeba pamiętać, że szef to nie Pan i Władca, ale osoba, z którą wymieniamy usługi. Pracownik wykonuje swoje obowiązki, a szef wypełnia swoje płacąc pensję. Ten układ jest w gruncie rzeczy równoległy, to po raz kolejny transakcja. Ściśle określa ona prawa pracownika - nikt, włączając w to twojego szefa, nie ma prawa cię poniżać, do niczego zmuszać ani tobą manipulować. Jeśli ktoś prosi, cię o przysługę a Ty zupełnie nie masz ochoty, ani nie widzisz powodu, żeby im pomagać, nie rób tego, zachowaj kontrolę nad swoim życiem. Możesz się poczuć w obowiązku, albo uznać, że nie wypada odmówić. Zastanów się wtedy, jak będziesz się czuł pomagając komuś w głębi duszy czując do niego urazę, za to, że wmanipulował cię w tę sytuację. Toksyczni ludzie użyją cię, a potem zostawią wypalonego. Odmawianie komuś ‘przysługi’ nie ma nic wspólnego z egoizmem, jest wyrazem szacunku do samego siebie, wyrazem świadomej decyzji, żeby nie dać sobą manipulować.
Kilka wskazówek:

  1. Pamiętaj, nie jesteś sam!
  2. Zdaj sobie sprawę, że toksyczny człowiek, będzie cię ranił tak długo, jak mu na to pozwolisz.
  3. Pamiętaj, że masz siłę, by go powstrzymać.
  4. Naucz się odsuwać od tego, co szkodliwe.
  5. Zaakceptuj fakt, że zachowanie toksycznej osoby nie ma nic wspólnego z Tobą. Ważne jest by o tym pamiętać, potrafią oni sprawić, że to my czujemy się winni.
  6. Pamiętaj, że toksyczna osoba jest toksyczna dla wybranych osób ze swojego otoczenia.

Dlaczego toksyczni ludzie zachowują się w taki sposób, że są toksyczni dla innych. Można to wytłumaczyć w ten sposób, że czują się niedowartościowani, szukają uwagi otoczenia. Można też skupić się na tym, że cokolwiek powoduje ich zachowanie, to oni są za nie odpowiedzialni. My jesteśmy odpowiedzialni za swoje zachowanie, sprawmy więc, żeby przyniosło nam ono korzyść.
Jak nie być toksycznym?

  1. Szanuj prawa innych osób,
  2. Szanuj różnice między innymi osobami,
  3. Zrozum, że nie zawsze możesz mieć rację,
  4. Nie narzekaj,
  5. Nie krytykuj - informuj,
  6. Akceptuj ludzi takimi jakimi są,
  7. Słuchaj tego, co ludzie mówią,
  8. Zauważaj i doceniaj każdy nawet najmniejszy pozytywny detal,
  9. Akceptuj samego siebie,
  10. Uśmiechnij się!
źródło: Dominika Ramotowska, Ewa Kwiatkowska
Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja