PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Bez domu - bez szans na lepsze jutro…

Zainteresowanie problemem bezdomności powraca każdej zimy i pojawia się wraz z pierwszymi opadami śniegu. Każdego roku słyszymy o organizowanych akcjach pomocy bezdomnym, apelach o zawiadamianiu odpowiednich służb w przypadku, gdy widzimy bezdomnego czy to na naszej klatce schodowej czy na dworcu.

Dlaczego tak się dzieję, że problem ludzi bezdomnych obecny jest tylko w tak ciężkim dla nich okresie, jakim jest okres Zimy?

Dlaczego nikt nie wyciągnie ręki do bezdomnego, kiedy w piękny letni poranek poprosi o kawałek chleba ?

Uważam, że nasze stereotypowe podejście i traktowanie ludzi bezdomnych jako nic nie robiących “śmierdzących leni” staje się przyczyną pozostawania w stanie bezdomności.

Tak to my jesteśmy częściowo odpowiedzialni za losy ludzi, którzy nie mają dachu nad głową. Pogoń za sukcesem, dbanie o własne dobro oraz ślepota na ludzką krzywdę charakteryzuje współczesne społeczeństwo. Uważam, że brak tolerancji, której rezultatem jest niemożność wyciągania ręki do potrzebujących w dużym stopniu przyczynia się do braku poprawy sytuacji ludzi bezdomnych. Tolerancja to poszanowanie i akceptacja takich zjawisk, rzeczy czy osób, które w sposób zdecydowany odbiegają od naszych poglądów i sądów. Według W. Kopalińskiego tolerancja to wyrozumiałość, liberalizm w stosunku do cudzych wierzeń, praktyk, poglądów, postępków, postaw, choćby różniły się od własnych a były z nimi sprzeczne.

Ludzie widząc bezdomnych na dworcach jak najszybciej odwracają głowy, czasami wręcz uciekają, żeby tylko nie być zaczepionym przez “śmierdzącego menela”. Wiele ludzi uważa, że wszyscy bezdomni zasłużyli na los, który ich spotkał, że sami są winni sytuacji w jakiej się znaleźli. Stereotyp brudnego i śmierdzącego bezdomnego, który jest życiowym nieudacznikiem i pijakiem wciąż jest bardzo powszechny wśród opinii publicznej.

Musimy jednak pamiętać, że wiele osób to ludzie wykształceni, których sytuacje rodzinne bądź zdrowotne “zmusiły” do bycia bezdomnym.

Jednym z przykładów mogą być dzieci z domów dziecka, które po opuszczeniu ośrodków nie mają się gdzie podziać, nie otrzymują odpowiedniego wsparcia. Wśród osób bezdomnych są ludzie inteligentni i wykształceni. Jak wielu bezdomnych miało bardzo dobrą pracę, dom i rodzinę i w jednej chwili z różnych powodów utracili to wszystko.

A my zamiast im pomóc, wyciągnąć pomocną dłoń uciekamy jak najdalej od tego problemu. Bo przecież to “nie nasza sprawa”. A jak bardzo samotni czują się bezdomni to nawet ciężko sobie to wyobrazić. Samotność towarzyszy nam w różnych etapach naszego życia. Nie zawsze jest to uczucie negatywne. Niektórzy sami decydują się na bycie w samotności, ale zawsze towarzyszy temu jakiś cel. Czasami potrzebujemy samotności, gdy chcemy zagłębić się w nasze życie i nasze dalsze plany, kiedy potrzebujemy czasu na przemyślenie swoich spraw. Pozytywny aspekt samotności zawsze jest stanem chwilowym i celowo przez nas wybranym. Porzucenie czy brak akceptacji stają się przyczyną stanu, na który sami nie mamy wpływu. W sytuacji społecznego odizolowania człowiek pozostawiony sam sobie odczuwa uczucie samotności, które pozostawia negatywne piętno. Ludzie bezdomni z różnych przyczyn są odrzucani oraz pozbawieni możliwości aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym. Egzystencja bezdomnych wykracza poza ramy życia społecznego a tym samym przyczynia się do zanikania więzi międzyludzkich. Brak wsparcia, brak miłości oraz brak towarzysza do rozmowy to na co dzień przeżywają bezdomni. Pozostają osamotnieni ze swoimi problemami nie mogą liczyć na pomoc innych.

Andrzej Przymeński uważa, że bezdomność to sytuacja osób, które z różnych przyczyn, czasowo lub trwale nie są w stanie zapewnić sobie schronienia spełniającego minimalne warunki pozwalające uznać je za pomieszczenia mieszkalne. Przedstawiona definicja pojęcia bezdomności ogranicza się do określenia jednego aspektu, mianowicie aspektu mieszkalnego. Brak domu staję się wytyczną w określeniu stanu bezdomności. Inne definicje, które możemy znaleźć w polskiej literaturze zwracają uwagę na niemożność przestrzegania norm przez osoby bezdomne, bezdomność z wyboru czy zaspakajanie potrzeb jako wymiar definiowania zjawiska bezdomności. W Polsce nie ma przyjętej, jednolitej definicji bezdomności, co poważnie utrudnia pracę w zakresie zarówno w określaniu skali zjawiska oraz w działaniach profilaktycznych.

W swojej pracy nie powoływałam się na różne definicje oraz przyczyny bezdomności, ponieważ chciałam odbiec od typowego “naukowego” podejścia do zjawiska bezdomności na rzecz “ludzkiego” i “normalnego” zrozumienia sytuacji ludzi bezdomnych. Nie warto powielać istniejące definicje oraz istniejących badań naukowych w momencie, gdy nie przyniosą one poprawy sytuacji ludzi bezdomnych. Lecz warto kształtować umiejętność niesienia pomocy oraz altruizm w naszym codziennym życiu, co jest niewątpliwie elementem szeroko pojętej edukacji. Dlatego przerwijmy ten ciągły “wyścig szczurów” i zwróćmy uwagę na otaczająca nasz rzeczywistość, na problemy innych osób. Słowa św. Alberta stanowią doskonałe zakończenie mojej pracy:

“Powinno się być dobrym jak chleb.
Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży
na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i
nakarmić się jeśli jest głodny”.

Olga Kiedel

Literatura:
  • “W kręgu problematyki bezdomności”. Praca zbiorowa pod redakcją Anny Duracz-Walczak,
  • “Zrozumieć bezdomność” Leszek Stankiewicz.


Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja