PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Moja opowieść | Dziecko DDA

Wiele czytamy o DDA i o tym jak to wpłynęło na ich życie, ale czy ktoś pomyślał o dzieciach DDA? Niewiele o tym można przeczytać…

Ja jestem dzieckiem Dorosłego dziecka alkoholika. Brzmi skomplikowanie i tak właśnie jest w życiu, na co dzień - skomplikowanie. Ja nie wiem czy maja ma wszystkie syndromy trudno mi mówić o jej lękach i sposobie patrzenia na wszystkie sprawy. Wiem jedno, że jej dzieciństwo i bycie w rodzinie alkoholowej na pewno odbiło się na życiu dorosłym. Na pewno wiele z cech przerzuca się na mnie na to jak ona postrzega mnie i jak się zachowuje w wielu sytuacjach na pewno poprzez pryzmat bycia DDA.

Na ogół wydaje się być wszystko normalne, takie zwyczajne.

Ale patrząc w przeszłość nie pamiętam abym był chwalony. Wiem, że jak coś przeskrobałam było to dramatem. Ciągłe gadanie, że „dlaczego”,  „jak mogłem” niewspółmiernie skupiano się na tym co złego a kiedy zrobiłem coś dobrze albo osiągnąłem sukces było zwykłe „dobrze”. No czasem było „gratuluję”.

Jestem mężczyzną, więc nie wypada się rozczulać i umizgać przed tym, co było.

Nie cierpię nie przeżywam tylko chcę zaznaczyć, że nie tylko DDA mają ciężko i chciałem powiedzieć, że alkoholizm to choroba nie wycieńczająca tylko chorego i najbliższego otoczenia to choróbsko toczące się przez pokolenia.

Moja mama poprzez bądź, co bądź ciężkie dzieciństwo dała mi wiele miłości. Jednak nie nauczono jej cieszyć się sukcesami, bo patrząc na ojca trzeźwego myślała, kiedy znów się upije. I tak pewnie traktuje te dobre chwile czeka, kiedy coś je popsuje - bo taka jest kolejność. Przez to ja nie umiem chwalić swoich bliskich.

Mam piękną i mądrą żonę, ale gratulowanie jej sukcesów i ich świętowanie idzie mi naprawdę ciężko. Pracuję nad tym. Ciężko. Każdego dnia. Ale warto.
Jedyne czego się wyzbyć nie umiem i nie potrafię to wieczne myślenie przekazane niestety z domu to : „co inni powiedzą”.

Marek


Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

5 Komentarzy-e do “Moja opowieść | Dziecko DDA”

  1. 1
    Karolina:

    Wszystko co piszesz jest mi bardzo bliskie… Wiem co znaczy być Dorosłym Dzieckiem Dorosłego Dziecka Alkoholika i mam wrażenie że stanowczo za mało się o tym mówi. DDA, a więc osoby który przeżyły w dzieciństwie traumę, chcąc nie chcąc (jest to od nich nie zależne) będą “przekazywały” swoje doświadczenia dzieciom i współmałżonkom, będą promieniowały swoimi tragicznymi doświadczeniami na otoczenie, to oczywiste!

  2. 2
    alex:

    Marku mnie też to jest bliskie te myśli ale nauczyłam sie chwalić innych gratulować sukcesów musisz to w sobie odnależć dla Twojej żony to będzie wyjątkowe bo Twoje z Twego serca :)

  3. 3
    Joanna:

    Ja też jestem dzieckiem Dorosłego Dziecka Alkoholika, dzieckiem mojej mamy. I wierzę gdy ktoś mówi o tym że takie przekleństwo ciągnie się przez pokolenia. Zwłaszcza jak się tego nie leczy. Moja mama wybrała ojca, który pił potężnie gdy byłam mała. Może jest alkoholikiem? Matka zachowuje się jak współuzależniona. Dziś to wiem, bo sama obecnie leczę się ze współuzależnienia. Żaden z moich związków nie był zdrowy…

  4. 4
    Ania:

    ja też jestem dzieckiem dda, pierwszym dzieckiem. W moim domu nikt nigdy nie pił, powinnam czuc się kochana i bezpiecznie, ale nigdy tak nie było, mimo że moja mama-dda- w jej mniemani bardzo się starała i stara. Bardzo ciężkie jest życie obok osoby, która stale próbuje manipulowac innymi i swoją pozycją ofiary, stosuje różne nieczyste i nieraz wogóle niezrozumiałe dla nas - otoczenia zagrania, i wszystko to wynika gdzieś z głębi jej wielkiej nieszczęśliwości, nawet po tylu latach. Skutki piętna DDA faktycznie rozciągają się na całe pokoleniai nie ma rady na wyjście z tego. Kiedy ja w wieku 25 lat każdego dnia nie mam ochoty do życia, nie cierpię siebie i chciałabym się skurczyc i zniknąc, co mówiąc moja mama - bezpośrednia ofiara wydarzeń z przeszłości, której w wieku 53 lat nie dam rady już zaciągnąc do lekarza i pozostaje mi tylko patrzec na to jak ona się męczy i czekac na swój koniec, bo nie dam rady stworzyc żadnego normalnego związku, poza tym nie chcę żeby ktokolwiek jeszcze to “echo dda” po mnie odziedziczył:(

  5. 5
    nika:

    jestem dzieckiem DDA…niedawno to odkrylam, przez 24lata nie wiedzialam co mi dolega…jeśli ktos chciałby sie podzielic swoimi doswiadczeniami, moj nr gg 5573893

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja