PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Moja opowieść | Czy jestem przeklęta?

Odkąd pamiętam nic mi się nie udaje w życiu. Jako dziecko nigdy nie spełniałam wymagań rodziców. Zawsze było jakieś ale: niedostatecznie się uczyłam, nie byłam tak grzeczna jakby chcieli moi rodzice, niezbyt ładna. Kolegów też nie miałam zbyt wielu. Raczej stałam z boku i ani ja nie podjęłam wysiłku, aby przyłączyć się do kolegów, ani oni nie podjęli wysiłku, aby chcieć zaznajomić się ze mną. Tak minęło mi wiele lat podstawowej szkoły, później liceum.

Nastąpił upragniony przeze mnie okres - studia. Dostałam się nie na wymarzony kierunek, ale na podobny, nie byłam w 100% szczęśliwa, ale ważne było, że wyjeżdżam.

Studiowanie nie było tak cudownym czasem, jaki sobie wymarzyłam. Kierunek studiów mnie trochę nudził. Miałam kilku znajomych. Praca, jaką musiałam podjąć, aby móc się utrzymać na studiach była ciężka i jeszcze nudniejsza niż studia.

Na 4 roku poznałam mojego przyszłego męża. Pojawił się niespodziewani i jako jedyny prawił tyle komplementów…. Ach zakochałam się. W końcu poczułam, że żyję.

Na ślubie rodzice po raz pierwszy w życiu byli chyba ze mnie dumni. Nawet nie cieszyli się tak, kiedy pokazałam im dyplom ukończenia studiów.

Mój mąż miał dobrą pracę, zarabiał przyzwoicie i czarował otoczenie. Mnie oczywiście również - niestety tylko do czasu. Kiedy zaszłam w ciążę chyba się ucieszył.

Kiedy jednak dziecko się pojawiło zaczęło mu przeszkadzać. Płacz, krzyki, pieluchy. Oczywiście ja zostałam z wszelkimi obowiązkami sama - prowadzenie domu opieka nad dzieckiem. W niczym mi nie pomagał. Byłam przemęczona. Kiedy mu o tym powiedziałam dostał szału - wtedy po raz pierwszy mnie uderzył. Byłam w szoku. Myślę, że kobiety nie odchodzą od mężczyzn już przy pierwszym tego typu zdarzeniu, bo właśnie są w szoku. Ja nie wiedziałam co i dlaczego. Jak on mógł? Był taki szarmancki kochający a tu takie coś? Czy już mnie nie kocha?

Na następny dzień pojawił się z kwiatami padł na kolana przepraszam i czarował. Normalny standard. Ja oczywiście wybaczyłam i zapomniałam. Ale nie na długo. Coraz częściej mi przypominał. Powody były różne i chyba żaden istotny.

Chodziłam coraz częściej poobijana, ale mąż zawalał mnie tyloma obowiązkami, że miałam czas być tylko w domu, więc nikt nie widział. Raz się zdarzyło, że mężuś nie wytrzymał i przed uroczystością rodzinną tak mi przygrzmocił, że nijak nie dało się tego ukryć. Oczywiście miałam powiedzieć, że sama się przewróciłam czy coś takiego. Moja matka przyglądała mi się i kiedy powiedziałam wprost: „mamo mąż mnie bije” zaśmiała się. To była jej reakcja. Do dziś nie wiem, co oznaczała. Co ty mówisz, to niemożliwe, Dobrze Ci tak, sama tego chciałaś. Nie wiem.

Po trzech latach dowiedziałam się, że mąż mnie zdradza. Może mi nikt nie uwierzyć, ale odczulam ulgę. Tak pomyślałam - „ma kochankę będzie mniej go w domu i seksu też będzie chciał miej”. Ale stało się trochę inaczej. Seks stawał się brutalniejszy a i on nie szczędził już pięści. Tak wytrzymałam jeszcze rok. Na 4 urodziny naszego syna nie zjawił się. Było mi przykro ze względu właśnie na dziecko - a mój syn powiedział: „to dobrze może będziemy się w końcu dobrze bawić”.

Kazałam mu poczekać, spakowałam walizki wzięłam oszczędności męża (wiedziałam gdzie je trzyma i ich nie chował to był jego test - czy wezmę coś bez jego zgody, oczywiście nie wzięłam wszystkich jego pieniędzy).

Wyjechaliśmy do innego miasta, znalazłam pracę - nudną, ale dobrze płatną. Na tyle, że po roku odesłałam pieniądze mężowi.

Mam kilka koleżanek - żadnego mężczyzny w moim życiu. Mój syn jest szczęśliwy chodzi do szkoły ma kolegów. Czasem tylko zastanawia się dlaczego ojciec nawet nie chce się z nim skontaktować. Ja w głębi cieszę się z tego…

W całej tej opowieści i relacji z mojego życia zauważam jeden dobry aspekt - moje dziecko. Reszta to zbiór cierpienia, tragedii i mojej rozpaczy. Czy to ze mną jest coś nie tak, czy ze światem?

Marta


Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Jeden komentarz do “Moja opowieść | Czy jestem przeklęta?”

  1. 1
    alex:

    ZTobą jest wszystko ok dobrze że zrozumiałaś że trzeba odejść mnie mąż nie uderzyłby bo sie boi ja jestem mstliwa ale taż mi w życiu nic nie wychodzi .

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja