PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Awantura o ubranie

Na widok spódniczki płacz, na rajstopy wrzask. Wyjmujesz z szafy spodnie i zaczyna się lament.

Co począć z takim uparciuchem?

Niestety poranne ubieranie własnego dziecka dla wielu rodziców stanowi istne piekło i przejście przez męki. Rodzicom często puszczają nerwy, zaczynają się wrzaski i awantura. Wszyscy krzyczą a maluch płacze i stawia się jeszcze bardziej. W głowie świeci tylko jedna myśl - już jesteśmy spóźnieni…

Są jednak skuteczne sposoby, które zmienią koszmar porannego ubierania. Rodzice jednak muszą pamiętać, że jak w każdym procesie wychowawczym liczy się konsekwencja i cierpliwość.

Zachęcaj do wyboru

I to tak wcześnie jak tylko to możliwe. Oczywiście w granicach rozsądku. Jeśli zauważysz, że największym wzięciem wśród dziesięciu par rajstop cieszą się zielone - po prostu kup kolejne trzy w tym właśnie kolorze, zamiast walczyć z maluchem o założenie czerwonych. Takie drobne ustępstwa nie wpłyną na twój autorytet, a ułatwią zdecydowanie życie. Nie ma sensu walczyć o takie drobiazgi wręcz przeciwnie - dzięki temu wpoisz dziecku przekonanie, że jego zdanie też się liczy a jego los leży w jego rękach. I tak postępuj ze wszystkim. Poza tym zawsze postaraj wczuć się w sytuację swojego dziecka - czy ty nosisz ubrania w kolorach, których nie lubisz?

Każdy ma swoje zdanie

Nawet kilkuletni maluch. Już w tym wieku doskonale wie, czego chce. I wcale nie musi to być zbieżne z twoimi oczekiwaniami. Dlatego weź na wstrzymanie i zawsze wtedy, kiedy to możliwe, pozwalaj dziecku na dokonywanie samodzielnych wyborów. To trudne, gdy ty nie lubisz różowego a twoja cztero-pięcioletnia córka nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez choćby jednego ciuszka w tym kolorze. Jednak jak już wcześniej wspomniałam - Pamiętaj uszanuj wolę i estetykę dziecka.

Lato w środku zimy

Niechcący w ręce młodego człowieka wpadła letnia garderoba i koniecznie chce ją włożyć pomimo szalejącego mrozu? Jeśli jest to sukienka umów się, że może ją założyć, ale na rajstopy i bluzkę z długim rękawem. Jeśli rajstopy wydają się być niewystarczające przekonaj dziecko, że w czasie drogi musi ubrać jeszcze spodnie - ale zaraz po dotarciu do przedszkola je zdejmiecie. Dziecko powinno się zgodzić na takie rozwiązanie.

Jeśli dziecko nie chce ubrać czapki postaraj się dowiedzieć, dlaczego tak jest. Może kolory mu nie odpowiadają, albo misie wydają się być ujmą na jego dorosłości. Ale czapka może po prostu gryźć…

Pomarańczowy, fioletowy i czerwony…

Co prawda moda, panująca przez ostatnich kilka lat nauczyła nas tolerancji w stosunku do zestawień kolorystycznych i deseniowych, ale inwencja małych dzieci w tej dziedzinie jest nieograniczona. Jeśli poczujesz, że na widok kreacji córeczki bolą cię zęby, nie wpadaj w szał. Mały człowiek potrzebuje czasu, by wyrobić sobie smak. Potraktuj to jako sygnał do rozpoczęcia dyskusji o tym, jakie kolory do siebie pasują i dlaczego nie założyłabyś szkockiej spódniczki do bluzki w kolorowe grochy.

Wspólne planowanie

Jeśli Twoje dziecko chce samo wybierać sobie ubrania - nie sprzeciwiaj się temu. Ale jeśli faktycznie dobiera grochy do szkockiej kraty pomóż odkryć pasujące do siebie wzory. Ubrania dobierajcie dzień wcześniej zanim dziecko pójdzie spać. Niech pomyśli, w co chce się ubrać następnego dnia. Jeśli uznasz, że coś jest nieodpowiednie nie mów - “nie to do siebie nie pasuje ubierzesz się w to”.

Wyjmij kilka pasujących do siebie ubrań i niech dziecko wybierze, w co woli się ubrać.

W sukience na drzewie

Twoja mała miss idzie do piaskownicy w cieniutkich rajstopkach i sukni balowej? Uprzedź ją, że to może się źle skończyć. Jeśli mimo obrazowej wizji, co stanie się z tym strojem na podwórku nie zmieni zdania, nie dyskutuj dalej… Sama się przekona, kto miał rację. I nie martw się, że będziesz musiała kupić nowy elegancki strój. Konsekwencja wymaga, by na najbliższą uroczystość nie miała, w co się ubrać. Taką lekcję mała elegantka zapamięta do końca życia.

Dlaczego?

Jeśli “odzieżowy” pomysł wydaje ci się dziwny, zawsze zadaj to pytanie. Bo wbrew temu, co mówią niektórzy, z dzieckiem warto i trzeba dyskutować, bo jest o czym. Jeśli usłyszysz “bo tak”, nie załamuj rąk ani tym bardziej nie podnoś głosu. Po prostu powiedz, że to nie jest argument, czyli wytłumaczenie i zrób swoje. Nawet trzylatek wreszcie zrozumie, że trzeba coś oprócz “bo ja tak chcę” powiedzieć. I uzasadni swój wybór.

Gdy nie działa nic

Czasem sprawy zachodzą już tak daleko, że nie ma miejsca na zbędne dyskusje i trzeba mimo płaczu i lamentów, wierzgania i kopania, siłą przeprowadzić swoją wolę. Postaraj się jednak wykorzystać każdą nadarzającą się okazję na wprowadzenie naszych rad w życie. Przeznacz na to sobotnie, niedzielne i wszystkie inne bezstresowe poranki. I nie zdziw się, gdy okaże się, że tak naprawdę problem tkwi w tobie.

Bo przykra prawda jest taka, że większość problemów z ubieraniem wynika nie z uporu dzieci, a rodziców, którzy za wszelką cenę chcą przeforsować swoją wolę…


Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja