PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Jak należy kochać dzieci?

Jako rodzice wszyscy kochamy nasze dzieci bez względu na to, czy sprawiają nam mniej bądź więcej kłopotów wychowawczych. Jednak czasem nasza miłość rodzicielska jest „zaślepiona”. Co znaczy to określenie? Otóż z poczynionych obserwacji zauważamy, że w ostatnich latach bardzo modne stało się tzw. wychowywanie bezstresowe przejawiające się między innymi na pozwalaniu swoim pociechom na wszystko, zaspokajaniu ich wszystkich życzeń i kaprysów, często bezgranicznej wierze w to, co mówią. Jako rodzice musimy sobie zdawać sprawę, że właśnie takie zachowanie może przynieść naszym dzieciom więcej szkody, aniżeli pożytku, mówiąc najoględniej wyrządzamy w ten sposób krzywdę.

Jest takie francuskie porzekadło, które mówi, że „kiedyś dzieci starały się przypodobać rodzicom, a dziś rodzice dzieciom” w związku z czym dzieci nie respektując przyjętych norm i zasad, nie są zdolne do pokonywania w życiu najmniejszej trudności. Często jako rodzice nie odbieramy sygnałów o niewłaściwym zachowaniu naszego dziecka, a jeżeli ktoś sygnalizuje nam takie zachowanie, traktujemy go jako wroga. Rozsądny rodzic, któremu zależy na sercu dobro własnego dziecka będzie dociekał, dlaczego zachowuje się niewłaściwie i wspólnie z nauczycielem ustali jednolity front oddziaływania wychowawczego. Zdarza się, że rodzice niejednokrotnie podważają autorytet nauczyciela czyniąc uwagi pod jego adresem właśnie w obecności dziecka, co jest bardzo naganne. Ideałów nie ma, wszyscy mają wady i zalety. A nasza pociecha dopiero kształtuje się i może popełniać jeszcze błędy, bo ma do tego pełne prawo, a nasz rola jako rodzica polega na wspieraniu jej w tym, aby samodzielnie potrafiła pokonywać trudności dnia codziennego, kształtując w dziecku pokłady odpowiedzialności i samodzielności. Niepodważalnym jest fakt, że pewne wartości dziecko powinno wynosić z domu rodzinnego. To rodzice jako pierwsi nauczyciele uczą dziecko, co jest dobre- a co złe.

W swoim postępowaniu dzieci jakże często wyrażają zachowania, poglądy czy postawy swoich rodziców- właśnie w zabawie dowolnej możemy zaobserwować zachowania i reakcje, czy zwroty których używamy na co dzień. Większość z nas, rodziców, była wychowywana zupełnie inaczej jak dzieci dzisiaj. Pamiętamy zakazy i nakazy, nagrody, ale i kary. I myślę, że dzięki temu dzisiaj jesteśmy wartościowymi ludźmi.

Bardzo często nasze pociechy chcąc zwrócić na siebie uwagę - psocą, wpadają w złość, sprzeciwiają się, są agresywne. W takiej sytuacji należy usunąć przyczynę takich zachowań - pomóc dziecku zapanować nad sobą, pocieszyć go, pomóc mu uwierzyć, że potrafi postępować dobrze. Oczywiście ktoś mógłby rzec - łatwo powiedzieć - ale jak to zrobić? Jednym z warunków gwarantujących powodzenie w naszych poczynaniach wychowawczych jest KONSEKWENCJA w tym co mówimy, a tym jak postępujemy. Bowiem dziecko jako bystry obserwator naszych poczynań bardzo szybko potrafi to wychwycić i co najważniejsze ocenić!

Niektóre dzieci potrafią swoim zachowaniem wiele wymóc na otoczeniu właśnie z powodu braku konsekwencji ze strony rodziców.

Problem kar i nagród w wychowaniu wywołuje wiele dyskusji, wątpliwości i sporów wśród rodziców i wychowawców. Każdy ma tu swoje własne doświadczenia i przekonania. Istnieje przeświadczenie, że wybryki młodocianych często są spowodowane brakiem rygoru i kar. Łatwiej bowiem jest zastosować karę, niż pomyśleć jak nieagresywnie i konstruktywnie rozmawiać ze swoim dzieckiem.

Pedagodzy zajmują się tym problemem, za wartościową dla kształtowania osobowości uznają nagrodę, a kary proponują ograniczyć, zastąpić je porządkiem i konsekwencją w wymaganiach. W wychowaniu rodzinnym nie ma środków uniwersalnych, tak jak nie ma identycznych dzieci, dlatego stosowanie kar, czasami niezbędne i potrzebne, wymaga dużej umiejętności i kultury pedagogicznej, połączonej z uczuciem miłości do dziecka i pragnieniem jego dobra. Każda decyzje w tej sprawie trzeba dostosować do indywidualnych cech dziecka, do sytuacji, do rodzaju zachowania, do celu, który chcemy osiągnąć.

Nie stosujmy wobec dziecka kar niepedagogicznych: pogróżki, oziębłość, wytykanie wykroczeń, wyśmiewanie, poniżanie. Kary cielesne przyczyniają się do rozerwania więzi rodzinnych, wywołują żal do rodziców, wzbudzają w dziecku gniew, nienawiść, powodują chęć zemsty i “robienie na złość”. Wywołują, więc skutek przeciwny do zamierzonego. Dziecko unika kary, której towarzyszy przykry stan emocjonalny, zaczyna więc kłamać, ukrywać coś, uciekać z domu. Lęk dziecka, brak poczucia bezpieczeństwa, nie sprzyjają dobrej atmosferze w domu i efektom wychowawczym.

Karanie dziecka nie może być też wynikiem złego humoru rodzica. Jak mówi porzekadło „gniew jest złym doradcą”. Decyzja podjęta pod wpływem emocji, może być błędna i szkodliwa.

Nagroda powinna pojawiać się w wychowaniu częściej niż kara. Nagradzając dziecko podtrzymujemy jego wysiłek, utrwalamy dobre cechy, kształtujemy system wartości, pobudzamy ambicję, wyzwalamy pozytywne formy zachowanie się, a przecież o to właśnie chodzi w wychowaniu.

Dziecko odczuwa nagrodę jako przyjemność, jest zadowolone, doceniane przez rodziców za określone zachowanie czy osiągnięcie. Nagrodzone dziecko nabiera wiary w siebie, zaufania do własnych możliwości, upewnia się w przekonaniu, że spełnia oczekiwania rodziców, że jest kochane i akceptowane.

Jest to kilka refleksji wspartych fachową literaturą. W tych trudnych czasach zachęcam rodziców do współpracy, która ma na celu dobro wspólne naszych dzieci. Państwo pragną tego dla swoich dzieci, a ja dla moich wychowanków.

Opracowała
mgr Dąbrowska Urszula

Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja