PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Plaga nieletnich gwałcicieli

Ujawniono właśnie szokujące dane mówiące o tym, że w Szkocji w ciągu ostatnich pięciu lat prawie 500 dzieci i nastolatków było oskarżonych o gwałt. W tej przerażającej liczbie mieści się 19 gwałtów popełnionych przez dzieci w wieku ośmiu, dziewięciu i dziesięciu lat! W jednym przypadku o dopuszczenie się czynu lubieżnego podejrzany był czterolatek.

Tylko w zeszłym roku w Szkocji 750 młodocianych postawiono w stan oskarżenia w związku z podejrzeniem o popełnienie przestępstwa na tle seksualnym. Jednocześnie ograniczono działalność instytucji mających za zadanie leczyć i resocjalizować tych młodych przestępców. Na przestrzeni ostatnich czterech lat zlikwidowano trzy z czterech specjalistycznych ośrodków zamkniętych. Eksperci podkreślają, że w ten sposób państwo zawodzi zarówno tych młodocianych jak i ich ofiary. Te niepokojące statystyki ujawniono na mocy ustawy o dostępie do informacji na potrzeby programu dokumentalnego BBC zatytułowanego “The Darker Side of Teenage Sex” (Ciemna strona nastoletniego seksu).

Dokument skupia się na błędach popełnionych przez władze z przypadkiem Colyna Evansa, który w Typort w okręgu Fife zamordował 16-letnią Karen Dewar. Wiedziano, że dopuszcza się przestępstw na tle seksualnym odkąd skończył 11 lat, a mimo to mieszkał zupełnie bez nadzoru. Pewnego dnia zabił Karen, pociął jej ciało, wepchnął je do kontenera na śmieci i podpalił.

Uczęszczał do Geisland School w Beith w Ayrshire. Pracownicy szkoły informowali opiekę społeczną, że chłopak uprawia seks z młodocianymi, ale Evans odmówił przystąpienia do programu resocjalizacyjnego.

Ojciec zamordowanej, Frank Dewar, przyznaje że system zawiódł Evansa – który popełniając morderstwo miał 17 lat – oraz jego ofiary. Mężczyzna uważa, że jego córka wciąż by żyła, gdyby otoczenie zdawało sobie sprawę z przeszłości Evansa, którego dane nie znajdowały się w rejestrze osób skazanych za przestępstwa na tle seksualnym.

“Jaka jest różnica pomiędzy 25-lenim a 15-letnim gwałcicielem?” – pyta pan Dewar. – “Ja nie wiedzę żadnej różnicy. Przestępstwo na tle seksualnym pozostaje przestępstwem na tle seksualnym. System zawiódł także sprawcę – Colyn Evans nigdy nie został skierowany na żadne leczenie. Po prostu postawiono na nim krzyżyk. Przypuszczam, że takich chłopaków są setki”.

Evans spędził 17 miesięcy w szkole Geilsland, ale odmawiał współpracy w ramach intensywnego programu mającego naprawić jego zachowanie. Uznano, że stanowi “poważne zagrożenie”, a pomimo to pozwolono mu mieszkać bez nadzoru w pustostanie w Tayport, położonym przy tej samej ulicy, przy której mieszkała Karen. Później wyszło na jaw, że szkoła pięciokrotnie zwracała się listownie do opieki społecznej, informując odpowiednie służby, że uprawia on seks z siedmioma różnymi chłopcami – w tym nieletnimi.

Karen zamordował w styczniu 2005 roku. – To najgorszy koszmar każdego rodzica – mówi Frank Dewar. – Udusił ją, podciął jej gardło, pociął ciało, a na koniec włożył do kontenera na śmieci i podpalił. Była taką radosną dziewczyną…

“Bez względu na to, ile czasu upływa, ból nie znika. Nawet kiedy jadę na wakacje i widzę ganiającą młodzież wspominam, jak robiła to moja Karen. Mam złamane serce i nigdy nie przeboleję tej straty. Gdyby córka zdawała sobie sprawę, kim jest Evans, nie poszłaby z nim do jego mieszkania i dziś wciąż by żyła”.

Evan został skazany na dożywocie z prawem przedterminowego zwolnienia za minimum 17 lat i osadzony w więzieniu Peterhead, gdzie umieszcza się najgroźniejszych i najbardziej agresywnych przestępców seksualnych w Szkocji. Za pomoc i resocjalizację takich młodocianych przestępców odpowiadają samorządy lokalne. Nie były jednak w stanie podać, ile wydają na to środków i kto poddawany jest leczeniu.

Mary MacKinnon – prawnik od 25 lat pracująca w opiece społecznej, gdzie specjalizuje się w pomocy nieletnim – utrzymuje, że władze potrzebują więcej pieniędzy. – “Mamy za mało środków – przekonuje. – Resocjalizacja powinna być dostępna bez kolejki, tymczasem teraz niektórzy czekają na terapię nawet od pół roku do roku. Ile osób może paść ofiarą kogoś takiego przez 12 miesięcy? Aby tego uniknąć, musimy zacząć wydawać pieniądze. Nie wolno zamykać zakładów i twierdzić, że to w ramach rozwoju i unowocześniania systemu.  Stuart Allardyce prowadzi takie programy resocjalizujące w fundacji dziecięcej Barnardo. Trwają nawet do trzech lat. Dostrzegamy, że nasze możliwości nie dorównują zapotrzebowaniu” – mówi.

Rząd Szkocji zapowiedział wprowadzenie twardszej polityki w stosunku do kryminalistów. W Tayside za sześć tygodni rusza program pilotażowy polegający na ujawnianiu tożsamości byłych przestępców. Na mocy nowych przepisów rodzic zaniepokojony zachowaniem kogoś, kto ma dostęp do jego dziecka, może sprawdzić, czy delikwent nie był skazany.

Jednakże szkocki rzecznik praw dziecka (Children’s Commissioner) Tam Baillie wyraził wątpliwość, czy w bazie powinni znaleźć się także skazani za przestępstwa na tle seksualnym. – Istnieje niebezpieczeństwo, że program ten skłoni dorosłych przestępców do zejścia do podziemia, ale nieletni nie będą mieli dokąd uciec. Musimy pamiętać, że to wciąż dzieci potrzebujące naszego wsparcia i ochrony. Powinnyśmy postrzegać ich najpierw jako dzieci, a dopiero potem jako osoby z zaburzeniami seksualnymi. Jesteśmy za nich odpowiedzialni. (czytaj dalej »)


Program dokumentalny BBC udowadnia, że pomimo wielu dochodzeń i kontroli przeprowadzonych po śmierci Karen Dewar, władze w dalszym ciągu popełniają wiele błędów. W jednym przypadku młodociany przestępca uznany za stanowiącego poważne zagrożenie został wypuszczony na wolność i popełnił kolejne brutalne przestępstwo na tle seksualnym w czasie, kiedy pozostawał teoretycznie pod specjalnym nadzorem.

Kenny MacAskill, minister sprawiedliwości w szkockim rządzie utrzymuje jednak, że administracja wyciągnęła wnioski z wcześniejszych wydarzeń. – Śmierć Karen Dewar była ogromnym szokiem. Jako rząd uczyniliśmy wszystko co w naszej mocy, by zapewnić społeczeństwu jak największy stopień bezpieczeństwa. To jednak nieustający proces. Ścisły nadzór oznacza oczywiście ścisły nadzór, ale nie jest łatwym zadaniem ani dla prokuratury, ani dla policji, ani dla lokalnych władz. Złych ludzi trudno powstrzymać przed popełnianiem złych czynów inaczej niż umieszczając ich w więzieniach.

“Ocena ryzyka jest kwestią uznaniową. Czasami mamy do czynienia z bardzo przebiegłymi manipulatorami, złymi do szpiku kości. Nie żyjemy w państwie policyjnym i nie mamy narzędzi, by zmusić tych ludzi do leczenia, jeśli odmawiają przystąpienia do programu”.

Rządowa publikacja z 2006 roku podaje, że ponad dwie trzecie młodocianych podejrzanych o agresywne zachowanie seksualne pozostaje bez formalnego nadzoru. Tylko osiem procent z nich umieszczono w rejestrze skazanych.

źródło: http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/
Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja