PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Edukacja w sieci wraca do przeszłości

Od XVI wieku ideałem edukacji jest system tutorski zapoczątkowany w Oksfordzie i Cambridge. Polega on na kształtowaniu młodych umysłów w indywidualnym spotkaniu z nauczycielem, który zadaje pytania, pomaga znaleźć odpowiedź i zachęca do pogłębiania wiedzy. Metoda ta, jak wykazują badania, jest najlepsza.

Ale jest ona również bardzo elitarna i nie nadaje się do edukacji mas. Dlatego oświata publiczna w Ameryce i gdzie indziej wymagała zupełnie odmiennego modelu – jeden nauczyciel i wielu uczniów, gdzie nauczyciel staje przed klasą, pracuje z podręcznikiem i wykłada. Edukacja zamieniła podejście indywidualne na masowe.

Technologie XXI wieku mają jednak potencjał pozwalający wrócić do XVI-wiecznej wizji nauczania. Pomocne w tym względzie są internet, szybkie sieci, wydajne i lżejsze komputery, inteligentne oprogramowanie oraz współpraca i symulacje w sieci. Równie ważne jest rozumienie tego, jak należy mądrze posługiwać się nowymi narzędziami w edukacji. Celem, mówią zwolennicy tej opcji, jest otwieranie drzwi dla bardziej zaangażowanego, interaktywnego i spersonalizowanego procesu uczenia się.

“Technologia obiecuje zabrać nas w przeszłość, ku dawnemu modelowi edukacji” – mówi Monica Martinez, szefowa New Tech Network, instytucji typu non profit, która szkoli nauczycieli i projektuje modele szkół średnich wykorzystujących szeroko komputery. –“Ale jest to powrót do tamtej koncepcji realizowany zupełnie innymi środkami.”

Sceptycy kwestionują taki entuzjazm. Mówią, że są lepsze sposoby wykorzystania skromnego budżetu niż inwestowanie w technologie, i przypominają, że poprzednie fale entuzjazmu dla skomputeryzowanych klas wygasły, a rezultaty tych zrywów były niewielkie.

Są jednak pewne oznaki i dowody, że tym razem sprawy wyglądają inaczej, twierdzą orędownicy komputeryzacji w oświacie.

Departament Edukacji oznajmił niedawno, że przygotowuje nowy Narodowy Plan Edukacji Technologicznej, by pokazać, jak “technologie informatyczne i komunikacyjne mogą zmienić amerykańską oświatę”. Plan ten będzie zawierać “konkretne cele”, a jego pierwsza wersja spodziewana jest na początku przyszłego roku.

Są też nowe dowody, że technologie edukacyjne wykorzystywane poza szkołami – na przykład kursy online – stają się coraz lepsze. Przeprowadzone przez SRI International badania porównawcze nad tradycyjnym nauczaniem w klasie oraz zajęciami w sieci w latach 1996-2008 wykazały, że “osoby uczące się online osiągały przeciętnie lepsze wyniki niż te, które otrzymywały instrukcje w kontakcie bezpośrednim”. Z analizy tej, sporządzonej dla Departamentu Edukacji, wynika, że uczniowie mający zajęcia w sieci uzyskiwali średnio rezultaty 59 na 100, podczas gdy średnia dla uczących się metodą tradycyjną wynosiła 50 na 100. Jest to różnica nieduża, ale statystycznie istotna, zauważa Barbara Means, główna autorka tych badań.


Edukacja online sprowadzała się głównie do kursów korespondencyjnych umieszczanych w sieci. Już tak nie jest, ponieważ coraz powszechniejsze stają się interaktywne symulacje eksperymentów prowadzonych metodą prób i błędów. Przykładem może być, mówi Means, program komputerowy dla uczniów szkoły podstawowej, który uczy pojęcia gęstości drogą sprawdzania, czy dany przedmiot pływa w wodzie, czy tonie. Decyduje o tym jego wielkość lub ciężar, a uczniowie mogą testować swoje przewidywania na podstawie symulacji online. – “Uczniowie nie powtarzają czegoś, czego nauczyli się na pamięć, lecz stawiają hipotezy, które są weryfikowane” – mówi Means. – “Tak wygląda prawdziwy proces uczenia się.”

Kursy internetowe, uważają eksperci edukacji, będą służyły głównie wypełnianiu nisz i najbardziej popularne okażą się na studiach magisterskich i dokształcających. Nikt nie oczekuje, że uczniowie klas czy studenci college’u będą uczyć się w izolacji.

Ale zasoby sieciowe będą w coraz większym stopniu wykorzystywane do uzupełniania i modyfikowania edukacji w klasie. – “To zupełnie inny model niż klasa z rzędami ławek, podręcznikami i uczeniem się na pamięć” – mówi Martinez, której instytucja pomogła zaprojektować 40 szkół średnich w 9 stanach i ma nadzieję podwoić tę liczbę do następnego roku. Uczniowie szkół New Tech zazwyczaj wypadają lepiej na testach niż ich rówieśnicy ze szkół tradycyjnych.

Mimo swego potencjału technologia wciąż nie dorównuje edukacji indywidualnej, która jest droga i nie da się stosować jej na skalę masową.

“Ale indywidualny kontakt z nauczycielem jest sprawdzoną metodą, która bardzo poprawia wyniki uzyskiwane przez ucznia. Dobry tutor może zapewnić doskonałe rezultaty” – mówi Christopher J. Dede, profesor edukacji na Harvard University. – Z technologią nie aspirujemy do doskonałości, lecz do dobrych, solidnych wyników.

Steve Lohr

źródło: http://www.nytimes.com/
Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja