PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Blondynka w krainie mafii

W mafijnej rodzinie nie ma osób niewinnych, twierdzi Petra Reski, niemiecka pisarka i dziennikarka nagrodzona we Włoszech za walkę z mafią.

Kobiety zarządzają interesami, kiedy ich mężowie siedzą w więzieniu, a dzieci “dobrze wiedzą, czym zajmuje się tatuś: pewnego dnia widzą, że jego buty są poplamione krwią, słyszą strzępki rozmów”.

Członkowie mafii to rodzaj arystokracji, są otoczeni szacunkiem, otrzymują różne upominki, w restauracji dostają najlepszy stolik i szampana “na koszt firmy”. Czy można im się oprzeć? – Nie potrafią tego nawet politycy, mafioso Vittorio Mangano był gościem w posiadłości Berlusconiego – zauważa Reski. W swojej książce “Mafia” autorka opowiada o spotkaniach z żołnierzami mafii, capi, którzy w wolnych chwilach pisują piosenki miłosne, a także z ich kobietami. Za sprawą swoich publikacji Petra Reski boi się teraz o swoje życie.

La Vanguardia: Czy to, że jest pani blondynką i do tego Niemką pomogło pani zbliżyć się do mafii?

Petra Reski: Blondynce jest dużo łatwiej. Jestem blondynką od pięciu lat i zastanawiam się, dlaczego wcześniej nie ufarbowałam włosów.

Mafiosom podobają się blondynki?

Patrzyli na mnie z góry, po pierwsze dlatego, że jestem kobietą, po drugie, co jeszcze istotniejsze, bo jestem Niemką, która, ich zdaniem, nie ma pojęcia o mafii, a po trzecie dlatego, że jestem blondynką. Dla mnie jako dziennikarki był to wprost idealny kamuflaż.

Jaki poziom kultury reprezentują różni capi?

Są obdarzeni ogromną inteligencją polityczną. Robią wrażenie prostych ludzi, ale… Bernardo Provenzano, capo z Sycylii, aresztowany dwa lata temu, który ukrywał się przed policją przez czterdzieści lat, kontaktował się z członkami klanu poprzez grypsy pisane bardzo prymitywnym językiem, pełne błędów ortograficznych. To wszystko było udawane.

Po co miałby udawać?

Bo wszyscy zakładają, że wieśniak bez żadnego wykształcenia nie jest niebezpieczny, że nie mógłby utrzymywać kontaktów z wysoko postawionymi osobami ze świata finansów i polityki.

Na pewno wielokrotnie znalazła się pani w tarapatach.

Najbardziej przykre zdarzenie miało miejsce podczas prezentacji mojej książki w Erfurcie, mieście na północy Niemiec. Niektórym bossom mafii udało się doprowadzić do ocenzurowania tych fragmentów, w których pojawiły się ich nazwiska; wśród nich był Spartaco Pitanti. Pan, który prezentował książkę na spotkaniu promocyjnym mówił, że jest to jego bliski przyjaciel.

Niezręczna sytuacja.

Wśród publiczności było kilku mafiosów; twierdzili, że napisałam w książce same oszczerstwa, a w końcu jeden z nich stwierdził: “Podziwiam pani odwagę”. Była to oczywista groźba pod moim adresem, więc od tamtego dnia na różne publiczne imprezy chodzę z policyjną obstawą.

Czy był to jedyny taki incydent?

Spotkałam się już wcześniej z agresją w Corleone i w San Luca w Kalabrii, ale to było zrozumiałe – zaatakowali mnie tam jako dziennikarkę, która zaczęła węszyć na ich terenie. Natomiast fakt, że grożą mi również w Niemczech oznacza, że tu także czują się jak ryba w wodzie.

A czy nie posunęła się pani zbyt daleko twierdząc, że mafia opiera się na matriarchacie?

Mafia nie istniałaby bez kobiet.

Ale czy nie jest to przede wszystkim struktura patriarchalna?

Patriarchalna jest tylko fasada. Dzięki temu kobiety, które zarządzają interesami, kiedy mężczyźni siedzą w więzieniu, pozostają poza obszarem zainteresowań wymiaru sprawiedliwości. Wśród mafijnych bossów są również kobiety. Wolą jednak, aby cała uwaga koncentrowała się na mężczyznach. W ten sposób mogą załatwiać swoje sprawy, nie rzucając się w oczy.

Jaka jest ich rola w mafii?

To kobiety przekazują dzieciom wyznawane przez mafię wartości. W Kalabrii, kiedy na świat przychodzi chłopiec, przywódca klanu obcina mu paznokcie. Potem wkłada do łóżeczka dziecka nóż i klucze. Jeśli maluch dotknie najpierw noża, będzie należał do mafii, jeśli sięgnie po klucze, zostanie policjantem. Naturalnie nóż kładzie się tuż obok dziecka, a klucze daleko, w nogach łóżeczka.

Tak czy inaczej czeka go kariera mafiosa.

To są rytuały związane z przynależnością do grupy, a kultywują je właśnie kobiety. Jeśli one zaczną mówić, będzie to koniec mafii. Kiedy mąż jest w więzieniu, najważniejszą sprawą jest zadbać o jego żonę, tak aby niczego jej nie brakowało, bo gdyby kobieta poskarżyła się mężowi, on mógłby zacząć rozważać współpracę z policją.

Przecież członkowie mafii miewają także kochanki.


Dopóki romans jest utrzymywany w tajemnicy, a żona otrzymuje wszystko, co jej się należy, nie ma problemu. Ale jeśli żona poczuje się upokorzona, mafia zabija męża. Rozwścieczona kobieta może zdradzić tajemnice organizacji. Taki człowiek naraża na niebezpieczeństwo cały system.

Rozumiem.

Kobiety często okazują się bardziej lojalne wobec organizacji niż wobec męża. Giuseppina Manganaro spaliła wszystkie ubrania swego męża, kiedy dowiedziała się, że zaczął on współpracować z aparatem sprawiedliwości. “Nie mogę znieść jego zapachu w domu” – krzyczała; zaczęła też ubierać się na czarno. Matka, siostra i żony renegatów, braci Emanuela i Pasquala Di Filippo, zwołały konferencję prasową, aby publicznie odciąć się od zdrajców.

To niesamowite.

Ich siostra czuła tak wielki wstyd, że próbowała nawet popełnić samobójstwo, matka przeklinała dzień, w którym wydała synów na świat, a żony wołały: “Nasze dzieci nie mają już ojców!”. Kiedy Enrico Incognito postanowił współpracować z aparatem sprawiedliwości, jego brat zabił go, z pełnym przyzwoleniem matki.

Czy znalazł się wśród młodych ludzi ktoś, kto się z tego wyłamał?

Były tylko dwa takie przypadki. Jednym z nich była 16-letnia Rita Atria. Jej ojciec był capo, a brat – członkiem mafii i obaj zostali przez mafię zamordowani, ona zaś z zemsty zdecydowała się zeznawać.

I matka się jej wyrzekła?

Właśnie. Rita wiedziała, co to znaczy zadrzeć z mafią – oznaczało to odcięcie się od całego dotychczasowego życia, rodziny, przyjaciół, kultury, wartości. Rzuciła się z okna. Drugiego z tych buntowników zamordowano.

Czego się pani nauczyła obserwując mafię?

Że podłość ludzka nie ma granic. Stwierdziłam, że w społeczeństwie, w polityce i w wymiarze sprawiedliwości panuje ogromna hipokryzja. Kiedy człowiek styka się z takimi sprawami, przestaje być idealistą. Ja, na szczęście, zawsze byłam realistką.

Czy bossowie mafii to ludzie atrakcyjni?

Nie, są żałośni.

A jednak ludzie z ich otoczenia uwielbiają ich.

Mafia lepiej niż jakakolwiek inna organizacja poznała ludzkie słabości. Dzięki tej wiedzy nie tylko udaje jej się przetrwać, ale ma ogromną władzę. Jak mówią sami przedstawiciele władz i policji: “Mafia jeździ jaguarami, a my mamy Cinquecento”.

Na czym polega ta ludzka słabość?

Jest nią pragnienie nieograniczonej władzy w świecie rządzonym według prostych reguł. To właśnie oferuje mafia. I bardzo niewiele osób potrafi się temu oprzeć.

A jak żołnierze mafii usprawiedliwiają zabójstwa?

Wcale ich nie usprawiedliwiają. Dla nich jest to po prostu praca i nie mają z tego powodu wyrzutów sumienia. Przed popełnieniem zbrodni albo tuż po idą do kościoła. Poznałam jednego z nich, który modlił się: “Boże, ty wezwałeś ich do siebie, a ja ich do ciebie wysłałem”.

źródło: Ima Sanchís, http://www.lavanguardia.es/
Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja