PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Pokolenie Porno

Internet, zapewniający swobodny dostęp do pornografii, odmienił życie seksualne całego pokolenia – twierdzą niektórzy specjaliści.

Dla dzisiejszej młodzieży świat konsumpcji jest częścią codzienności w takim samym stopniu jak muzyka czy sport. Czy nieograniczone możliwości nie powodują jednak – paradoksalnie – zubożenia?

Miłość Mary i Paula wybuchła pewnego grudniowego dnia o godzinie 10.01. Wszystko zaczęło się od wpisu na profilu internetowym Paula. “Baby, jesteś tak bardzo PORNO” – brzmiała wypowiedź napisana różową czcionką na czarnym tle. Do tego dopisek: “chichichi” oraz trzy żółte uśmieszki. Autorką zdania, umieszczonego w księdze gości Paula na forum internetowym Jappy, była Mara, choć wcale go wtedy jeszcze nie znała. Opowiadała jej o nim przyjaciółka i dziewczyna wyobrażała go sobie jako wysokiego blondyna o zabawnej fryzurze. Pozer, który nigdy nie będzie wierny – pomyślała. Mimo to do niego napisała. Paulowi było to obojętne. Od kiedy pozbył się już swego aparatu na zęby, coraz częściej dostawał od dziewczyn podobne posty. Chciał jednak dowiedzieć się, kim jest nieznajoma o nicku Italo-Latina.

“Niezła gadka, cha, cha” – napisał, przedstawiając się jako 1Tyrone1, i czekał na odpowiedź. Mara była akurat w kafejce internetowej. Mogli później pogadać ze sobą osobiście, widywali się codziennie na szkolnym podwórku, lecz kiedy się spotkali, oboje milczeli, rozmawiali jedynie w necie.

Po 25 dniach i dziesięciu wiadomościach dziennie, wielu uśmieszkach i serduszkach umówili się wreszcie w realu. Było to w dzień wigilii Bożego Narodzenia. Spotkali się na Alexanderplatz w Berlinie, pod zegarem. Był to początek miłości w nowoczesnych czasach.

Mara i Paul należą do pokolenia młodzieży, które wychowało się na internecie. W wieku 11 lat miało pierwszy własny komputer, a zaraz potem – swój onlinowy profil w sieci. 98 % chłopców i dziewcząt miedzy 12. a 19. rokiem życia ma w Niemczech dostęp do internetu. Towarzyszy im on w każdej sytuacji, niczym najlepszy przyjaciel, powierzają mu swoje tajemnice, a on im doradza, uświadamia, wie wszystko o pierwszej miłości i seksie i w przeciwieństwie do rodziców, nie zadaje przykrych pytań.

Nigdy wcześniej w historii młodzi ludzie nie mieli jednak tak swobodnego dostępu do treści pornograficznych. Kiedy wpisze się w wyszukiwarce Google hasło “seks”, wystarczy jedno kliknięcie, by znaleźć się na hardcorowych stronach. Są bezpłatne i autorzy większości z nich wcale nie chcą wiedzieć, ile lat mają użytkownicy. Określenia takie jak “seks grupowy” czy “seks analny” są wśród nastolatków równie popularne jak nazwy zespołów muzycznych czy telewizyjnych programów rozrywkowych. Kwestia, jak napływ nieocenzurowanych zdjęć i informacji wpływa na ich życie miłosne i seksualność, interesuje wyłącznie naukowców i pedagogów.

W 1988 roku “Spiegel” przeprowadził ankietę w reprezentatywnej grupie 700 młodych ludzi w wieku 12-19 lat, pytając ich, co wiedzą o seksie i skąd czerpią wiadomości. Wyniki badań badań brzmiały: wiedzą bardzo dużo. Potrafili wytłumaczyć, do czego służy dildo, wiedzieli, że “wagina” to nie jest imię greckiej bogini miłości i umieli wyjaśnić, kto w pozycji misjonarskiej jest na górze, a kto na dole.

Na pytanie o źródła swojej wiedzy podawali książki i czasopisma. Uchodzili za “uświadomionych”, ale już cztery lata później przestali nimi być. W tym czasie dosięgnął ich internet, wraz z wszystkimi obrazami i informacjami, jakich dotąd nie znali. Zaczęli sprawdzać w wyszukiwarkach znaczenie takich określeń, jak “pieprzyć się” i stali się gorliwymi konsumentami seksu w sieci. Po kolejnym upływie czasu, w 2007 roku, młode pokolenie zaczęto już określać mianem “pełne porno”. Cale Niemcy debatowały nad pornografizacją młodzieży, seksualnym zaniedbaniem nastolatków, bo w szkole oglądali na komórce filmy pornograficzne, a czasem sami filmowali się podczas uprawiania seksu.

Byli reprezentantami “pokolenia porno”, tak w każdym razie pisały gazety. Ich idolem jest Lady Gaga, piosenkarka, która na scenie pojawia się półnago. Półtora roku temu berliński pastor opiekujący się młodzieżą obwieścił, że w Niemczech wydarzyła się “seksualna tragedia”. W swojej książce opisał najgorsze przypadki. Zna piętnastolatka, z którym już trzy kobiety zaszły w ciążę, i jedenastolatkę pełną kompleksów, że jest brzydka, ponieważ jeszcze nigdy nie uprawiała seksu.

Co tego rodzaju historie mówią o współczesnym pokoleniu? Co odróżnia historię Paula i Mary od doświadczeń ich rodziców? Odpowiedź nie jest tak prosta, jak chciałby pastor z Berlina. Bezsporne wydaje się jedynie to, że pornografia ma spory wpływ na seksualną tożsamość młodych ludzi – niekiedy jest on subtelny, innym razem bardzo brutalny.

Paul, zanim spotkał Marę, nie miał jeszcze żadnej dziewczyny. Znał jednak zasady miłosne: pierwsze spotkanie służy wzajemnemu poznaniu się, drugie jest właściwą randką, a po następnej należy się pocałować. Oboje poszli na przedświąteczny jarmark, oglądali stragany, czasem ich dłonie się zetknęły. Potem Paul odwiózł Marę taksówką do domu. Pocałowali się pod jej drzwiami, trwało to krótko, bo kierowca czekał. Mara powiedziała: “To był cudowny pocałunek”, a Paul, że “był okay”.

Nie różnił się on niczym od tych, jakie młodzi wymieniali ukradkiem przed 40 czy 20 laty. Jak to możliwe, skoro dzisiejsze nastolatki wiedzą o teoriach miłosnych o wiele więcej niż ich rówieśnicy z poprzednich pokoleń?

Dla nich seks jest wszechobecny. Znajdują go w najróżniejszych miejscach w internecie: na zdjęciach, filmach wideo, w przekazach na żywo, a także w tekstach i na czatach.

Według magazynu “Bravo” 79 % 14-17 latków miało już kontakt z pornografią, seksem analnym, orgiami, przemocą. W wieku 19 lat wskaźnik ten wzrasta już do 90 % chłopców i 75 % dziewcząt.

“Decydujące pytanie dotyczy kwestii, co jest normalne, a co nie” – mówi pedagog społeczny Michael Niggel, członek monachijskiego zespołu Pro Familia. Wraz ze swoimi kolegami odwiedza on młodzież w szkołach i internatach, na potrzeby badań dzielą ją na dwie grupy. On sam rozmawia z chłopcami, tak jest łatwiej.

“Kiedyś mówiliśmy o poznawaniu się, współżyciu, antykoncepcji, rozstaniu, rolach płci. Dziś dyskutujemy również o tym, czy wypada zerwać z dziewczyną, wysyłając jej SMS-a” – opowiada Niggel. Jego rozmówcy chcą też wiedzieć, jaki rozmiar penisa jest normalny i czy można zaspokoić kobietę, jeśli jest on zbyt mały.

“Potem przechodzą do pytań o praktyki seksualne, seks analny i oralny, znany im z filmów pornograficznych” – dlatego wielu z nich uważa je to za standardowe zachowania – opowiada pedagog.

Dziewczyny z kolei, z którymi spotyka się jego koleżanka, chcą wiedzieć, czy muszą zgadzać się na wszystko, czego chce chłopak. Ich największą obawą jest to, by nie posądzono ich o nienormalność.

Czy to normalne, że piętnastoletnia dziewczyna chciała spać z nim już na drugim spotkaniu? – zastanawiał się Paul. – Sądzę, że nie – stwierdza. Miał wtedy 16 lat i dziewczyny nie były dla niego nikim więcej niż szkolnymi koleżankami. Czym teoretycznie jest seks, wiedział już od dawna. W jego pokoju od lat stał komputer, za pomocą którego łączył się z internetem, a matka i ojczym też co nieco mu powiedzieli. Mimo to, a może właśnie dlatego poczuł się zagubiony, kiedy ta obca dziewczyna chciała nagle czegoś więcej niż tylko rozmowy. Odmówił. Jego pierwszy raz miał być bardziej romantyczny.

Kiedy to opowiada, Mara siedzi piętro wyżej w centrum handlowym, pije u Starbucksa gorącą czekoladę. Zanim dwa lata temu poznała Paula, nie miała właściwie żadnego wyobrażenia o tym, jaki powinien być jej chłopak. W internecie poznała inny świat, taki, w którym wszystko działa tak, jak należy, dziewczyny są piękne, a chłopcy odważni i pewni siebie. W świecie realnym rzadko wygląda to w taki sposób. Tu jest tylko ona i jej ciało, które zmieniło się w ostatnim czasie, które jest pełne uczuć, jakich dotąd nie znała, pięknych, ale i strasznych. Miłość, tęsknota, zazdrość – co miała począć z tym wszystkim?

Świat miłości i seksu stal się dla młodych ludzi prawdziwym labiryntem. Do czasu rewolucji seksualnej pod koniec lat sześćdziesiątych swoje normy, dotyczące tego, co jest normalne, a co nie, narzucało społeczeństwo. Seks przedmałżeński był tematem tabu, miłość homoseksualna podlegała karze, prawo karało również zdradę małżeńską. Reguły były jasne.

Reklama, telewizja, muzyka przesunęły tematykę seksualną z prywatności w obszar publiczny. W latach dziewięćdziesiątych geje, lesbijki i heteroseksualiści tańczyli półnago podczas Love Parade na ulicach Berlina. Reguły zatraciły swoją ostrość.

Dzisiaj internet łamie już ostatnie ustanowione przez społeczeństwo zapory. Seks grupowy, sado-maso, sodomia, wszelkiego rodzaju fetysze – wszystko to można znaleźć w sieci. Reguły się rozluźniły.

“Mamy do czynienia z naturalnym eksperymentem, którego nikt nie kontroluje” – stwierdza Andreas Hill, psychoterapeuta i seksuolog. Prowadzi w Hamburgu terapię dla osób, które mają problemy ze swoją seksualnością, wśród jego pacjentów są również ludzie bardzo młodzi. Opowiada o pewnym dziewiętnastolatku. – “Widział już wszystko, sado-maso, zabawy z uryną, pornografię dziecięcą – mógł to oglądać, anonimowo i bez żadnych ograniczeń, za 9,99 euro”.

Chłopak leczy się dziś z seksoholizmu. – Im częściej się coś widzi, tym normalniejsze się to nam wydaje – mówi Hill. – Trójkąt, czworokąt, orgie… Wielu nastolatków bez przerwy włącza sobie takie sceny i w którymś momencie zaczynają myśleć, że to właśnie jest normą i oni sami powinni zachowywać się podobnie.

W filmach porno, inaczej niż w prawdziwym życiu, sprawy seksualne wypadają zawsze perfekcyjnie. Kobiety mają wielokrotne orgazmy, mężczyźni mogą mieć stosunki przez wiele godzin bez przerwy. Do tego dochodzą jeszcze ideały fizycznego piękna. 80 % aktorek porno ma powiększone piersi, wszystkie są idealnie wydepilowane, mają doskonały makijaż i gładką skórę. W szwedzkiej ankiecie jedna trzecia dziewcząt przyznała, że z powodu oglądania filmów pornograficznych czują się teraz nieszczęśliwe, bo uważają swoje ciało za brzydkie. Chłopcy z kolei obawiają się, że nie sprostają oczekiwaniom. W przypadku aktorów porno średnia długość penisa wynosi 20 centymetrów. – Młodzi ludzie mają więc przed oczami wzorce niemożliwe do naśladowania w realnym życiu – twierdzi Andreas Hall.

Jak naprawdę wygląda seks? Jak często należy go uprawiać? Miarą tego wszystkiego nie jest juz rzeczywistość, ale amerykańscy aktorzy filmów pornograficznych. W ten sposób wyobrażenie o tym, czym jest związek i wzajemna bliskość, zakłócone zostaje przez nadmierną konsumpcje pornografii. “W pornosach ludzie ze sobą nie rozmawiają, od razu przechodzi się do rzeczy” – mówi terapeuta. “Emocje nie istnieją, nikt nie pyta nawet, czy druga osoba rzeczywiście tego chce”.

Nie jest wcale łatwo zbadać, jak pornografia oddziałuje na dzisiejszych nastolatków. Pokazywanie jej młodzieży jest prawnie zabronione. Testy z udziałem osób pełnoletnich, studia i ankiety pozwalają jednak wyciągnąć na ten temat pewne wnioski. – Wciąż popularny jest mit na temat gwałtu – zauważa Hill. – To, że kobieta, która mówi: “nie”, tak naprawdę myśli całkiem inaczej. Pornografia pełna przemocy wzmaga agresję, pokazały to badania porównawcze.

Co stanie się więc, gdy dwunastolatek, którego wiedza o seksie pochodzi wyłącznie z filmów pornograficznych, zacznie mieć pierwsze własne doświadczenia w tej dziedzinie? Prawdopodobnie będzie traktował je w kategoriach wydajności – pod względem czasu trwania stosunku czy gotowości w każdej chwili. Może okazać się, że jest bardzo niezadowolony ze swojej sprawności w łóżku. Na dziewczyny będzie patrzył jak na obiekt seksualny.

Niektóre z nich najwyraźniej już od dawna tak postrzegają same siebie. – Mam trzy rodzaje dildo – opowiada Melanie – Do tej pory miałam trzydziestu chłopaków. Melanie skończyła17 lat. Jako dziewięciolatka po raz pierwszy obejrzała film pornograficzny.

Kilka tygodni po pierwszym spotkaniu Mara poszła z Paulem do jego mieszkania. Zastanawiała się wcześniej, jak będzie wyglądał ich pierwszy raz. Chciała kochać tego chłopaka, chciała czuć się bezpiecznie. Towarzyszyła im całkiem normalna w takich przypadkach nerwowość, a fakt, że istnieje jeszcze coś takiego, co było zawsze, każe powątpiewać, czy rzeczywiście internet ze swymi nieograniczonymi możliwościami ma taką władzę, by odmienić życie seksualne całego pokolenia.

“Cała ta dyskusja wydaje mi się panikowaniem” – twierdzi Hartmut Bosinski z oddziału seksuologii kliniki uniwersyteckiej w Kilonii. “Wciąż mówi się o tym, że młodzież jest zepsuta i za wcześnie zaczyna interesować się seksem”.

Zdaniem tego specjalisty nie odpowiada to prawdzie i owej tezy nie da się udowodnić empirycznie. – “Większość młodych ludzi jest w swoich zachowaniach seksualnych tak samo normalna lub nienormalna, jak działo się to zawsze”. Są tylko o wiele bardziej wyluzowani niż ich rówieśnicy sprzed 30 lat.


Bosinski i jego współpracownicy wychodzą z założenia, że każdy człowiek, nawet jeszcze przed okresem dojrzewania, nosi w sobie określone wzorce seksualne, których pornografia nie jest w stanie w sposób zasadniczy zmienić. We wzorcach tych zakodowane jest prawdopodobnie to, czy ktoś ma skłonność do płci przeciwnej czy własnej, czy podnieca go przemoc.

Od lat osiemdziesiątych – twierdzi Bosinski – wiek, w którym podejmuje się współżycie, jest mniej więcej stały. Połowa przedstawicieli obu płci między 16. a 17. rokiem życia ma już za sobą swój pierwszy raz.

Zgodnie z ankietą pisma “Bravo” 62 % dziewcząt i 40 % chłopców nie wyobraża sobie seksu bez miłości. Dla większości zdrady nie wchodzą w grę, zbyt ważna jest dla nich miłość i wierność. Dziewczyny przeżywające problemy miłosne cierpią z tego powodu średnio przez 48 dni, ich rówieśnicy przez 30.

Wśród 11-13-latków 70 % twierdzi, że seks ich jeszcze nie interesuje, również ponad jedna trzecia 14-17-latków uważa, że jest jeszcze na to za młoda. Mimo to pornografia dla wielu z nich jest chlebem powszednim. Oglądają ją w samotności lub z przyjaciółmi, zaspokajając się przy tym, lub robią to jedynie dla rozrywki. Na pytanie “Czy udawałaś kiedykolwiek orgazm?” co druga respondentka w wieku poniżej 18 lat odpowiedziała twierdząco. Najprawdopodobniej wzrasta presja na to, by funkcjonować zawsze niezawodnie albo przynajmniej stwarzać takie pozory.

Czy sądzisz, że zdjęcia lub filmy pornograficzne wpłynęły na twoje zachowania seksualne? – zapytaliśmy Marę i Paula. – “Po części tak” – odpowiedziała dziewczyna. – “Można coś podejrzeć, a potem samemu tego spróbować. Kiedy widzę na przykład parę pod prysznicem, zaczynam zastanawiać się, jak by to było w rzeczywistości”.

“Tak, bo mogę coś z tego przejąć i pobudza to moją seksualną fantazję” – stwierdził Paul.

A co dzieje się z tymi młodymi ludźmi, którzy nie doświadczyli zdrowej seksualnej edukacji? Albo z tymi, dla których pornografia może oznaczać prawdziwe niebezpieczeństwo, ponieważ nie potrafią oddzielić iluzji od rzeczywistości?

Piętnastoletni sprawca trzech ciąż, jedenastolatka pełna kompleksów, ponieważ jeszcze nie uprawiała seksu, Melanie oglądająca pornosy już w wieku dziewięciu lat, traktująca seks wyłącznie jako sposób spędzania wolnego czasu – być może ich zachowania seksualne zostały zaburzone właśnie przez owe obrazy.

“Seksualność – zauważa Bosinski – to przecież nie tylko chęć rozładowania popędu, ale również pragnienie bliskości, tęsknota za kontaktem cielesnym. Chodzi o to, by doświadczyć obecności drugiej osoby, przeżyć ją, posmakować. Tego nie zapewni film pornograficzny ani seks hardcorowy. Ludzkie poszukiwanie miłości, potrzeba odwzajemnienia uczucia – tego wszystkiego pornografia nie była w stanie zmienić” – uważa seksuolog.

Kilka tygodni temu Mara i Paul świętowali drugą rocznicę bycia razem. Zakochanie się przez internet, spotkanie w realu, pierwszy pocałunek przed drzwiami mieszkania, pierwszy seks, pierwszy kryzys. Jak to wszystko brzmi? Całkiem przeciętnie. A pokolenie porno? Czy ono rzeczywiście istnieje?

“Nie. Może mamy do czynienia co najwyżej z erą pornografii, ale nic poza tym” – twierdzi Michael Niggel, pedagog socjalny z Monachium.

“O czymś takim nie ma nawet mowy – mówi seksuolog Hartmut Bosinski. –Tego rodzaju twierdzenia nie mają żadnych realnych podstaw”.

“Poczekajmy – radzi psychoterapeuta i seksuolog Andreas Hill – jest jeszcze za wcześnie, by wyrokować, jakie skutki pojawią się w przyszłości”.

W berlińskim centrum handlowym Mara wypiła już u Starbucksa swoją czekoladę, Paul piętro niżej odstawił pustą filiżankę po herbacie. Dziewczyna mówi jeszcze, że dzięki swemu chłopakowi przestała być tak zazdrosna jak kiedyś. Nauczyła się też, że chłopcy nie lubią zbyt wiele opowiadać o uczuciach.

Oboje wiedzą dziś, że w prawdziwym związku kryzysy są normalną sprawą, że pojawia się niekiedy wrażenie, iż zaraz człowiek zwariuje, ale zdarza się też nuda i przytłoczenie codziennością. Zrozumieli również, że idealny seks można znaleźć jedynie na stronach z pornografią.

“Nie mógłbym już żyć bez niej” – mówi Paul.

“Przyzwyczaiłam się, że on jest taki, jaki jest” – mówi Mara.

Tak właśnie wygląda ich związek. Właściwie zupełnie zwyczajnie.

źródło: http://www.spiegel.de/,

Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja