PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Bransoletka na męża

W Walencji 40-letnią Loli przed brutalnym mężem chroni urządzenie wykorzystujące system GPS – dzięki niemu zawsze wiadomo, czy mężczyzna nie przekroczył dozwolonego dystansu.

W całej Hiszpanii takie bransoletki nosi 450 mężczyzn.

Krótkie włosy, zacięty wyraz twarzy, podkrążone oczy i czarny humor – oto spadek po przeżytym dramacie. Maria Dolores (nalega, by nazywać ją “Loli”) wyciąga z torby czarne pudełko. Przypomina telefon komórkowy, tyle że jest nieco większe, dużo cięższe i nie ma klawiatury. – To właśnie to – mówi. W biurze Centro Mujer 24 h, mieszczącym się w Walencji ośrodku dla ofiar przemocy w rodzinie, ta czterdziestolatka pokazuje nam, z mieszaniną dumy i rozpaczy, urządzenie GPS, z którym nie rozstaje się od czerwca. We dnie i w nocy, w kinie i w restauracji, zawsze i wszędzie powinna mieć ten aparat przy sobie. Łączy ją bezpośrednio z krajowym centrum nadzoru Comete, mającym siedzibę na przedmieściach Madrytu. Wiedzą tam zawsze, gdzie znajduje się ona i gdzie przebywa jej mąż.

– Sędzia postanowiła dać mu kolejną szansę. Ale mnie odmówiono szansy na spokojne życie – opowiada Loli. “On” to Juan (imię zmienione), mąż, którego imienia nigdy nie wymawia. Uwięziony w styczniu, po tym, jak usiłował ją zabić, został zwolniony 7 czerwca. Proces ma się odbyć w styczniu 2011.

Warunkiem wyjścia z aresztu na wolność było przestrzeganie zakazu zbliżania się do żony na odległość mniejszą niż 300 metrów i noszenie specjalnej elektronicznej bransolety oraz wyposażonego w GPS “telefonu”. Taki system ochrony ofiar przemocy domowej wprowadzono w Hiszpanii w lipcu 2009 roku. Pozwala stale kontrolować miejsce pobytu zarówno napastnika jak ofiary i alarmuje w razie niebezpieczeństwa. Kiedy bateria się rozładowuje, gdy agresor próbuje zdjąć bransoletkę lub gdy zbliża się do ofiary na niedozwoloną odległość, włącza się alarm.

– Urządzenie włączyło się pewnego dnia, gdy pojechałam do sądu w Albacete – opowiada Loli. W tym kastylijskim mieście mieszkała z mężem i dwójką dzieci aż do tragicznego wydarzenia. – Cała zaczęłam się trząść. Zaraz potem zadzwonił operator z centrali. Powiedział, że “on” jest 700 metrów ode mnie, podał nazwę ulicy. Pozostałam w kontakcie z ośrodkiem w Madrycie aż do chwili, gdy dotarłam do komisariatu i znalazłam policjanta, który mógł mi dalej towarzyszyć.

Alarm zadzwonił tylko raz. Ale Loli nigdy nie rozstaje się ze swoim pudełkiem GPS. – Mam nadzieję, że ci w Madrycie strzegą mnie przez całą dobę. Chciałabym, żeby pilnowali tylko mnie – szepce. Wspierana przez psychologa Loli zdecydowała się opowiedzieć nam swoją historię. Myśli, że może “on”, “niegodziwy” mąż, przeczyta ten artykuł i zda sobie sprawę z tego, co zrobił. Że dowie się, co ona przeżywa: boi się sama spać, chodzi do psychiatry, bierze leki, “żeby nie mieć koszmarów”. Bo wciąż powtarza się ten sam okropny sen, w którym kobieta na nowo przeżywa chwile, gdy była o krok od śmierci. Budzi się zlana potem.

Wydarzyło się to na początku roku, rankiem 5 stycznia, w Albacete. Mama Loli została z dziećmi (10 i 5 lat), ona zaś z mężem robiła porządki w ich sklepiku z artykułami żelaznymi. Już w lecie Loli powiedziała Juanowi, że chce się z nim rozstać, mieli oddzielne sypialnie, jednak wciąż, “dla dobra dzieci” mieszkali we wspólnym domu. – To był fatalny błąd, ale wtedy nie mogłam tego wiedzieć. Nigdy wcześniej nie podniósł na mnie ręki… – tłumaczy kobieta.

Na początku mąż starał się rozmiękczyć ją łzami. Potem próbował szantażu emocjonalnego w stylu: “bez ciebie jestem niczym”, “jeśli odejdziesz – zabiję się”. Tego dnia wybuchła kolejna kłótnia. Loli odkryła, że Juan otworzył nowe konto na nazwisko swojego ojca i przelał na nie część wspólnych pieniędzy na życie. Kiedy powiedziała, że na to nie pozwoli, ten mierzący 1,90 m cieśla rzucił się na nią. – Nożycami do drewna poranił mi szyję i kark – opowiada, pokazując blizny. – Przewrócił mnie i uderzył moją głowa o ziemię.

Myślała, że umrze. Na szczęście sąsiad usłyszał jej krzyki i przybiegł, wraz z policjantem, który przypadkiem znalazł się w pobliżu. Kiedy wbiegli leżała na podłodze, a mąż przygniatał jej klatkę piersiową kolanem.

Loli przewieziono po szpitala. Miała liczne rany na głowie i na szyi, dwie przepukliny szyjne i mnóstwo siniaków na całym ciele. – Wyglądałam jak postać z obrazu Picassa – wspomina. Sąd zadecydował o zatrzymaniu Juana na czas dochodzenia. Mimo to Loli wraz z dziećmi opuściła dom i wyjechała do Walencji, gdzie mieszka jej matka. – W Albacete zdawało mi się, że wszędzie go widzę – mówi.

Powoli odzyskiwała równowagę. Aż do dnia 7 czerwca, kiedy to Juana wypuszczono z aresztu. Była tak przerażona, że z trudem docierało do niej, co mówią specjaliści, którzy przynieśli jej aparat GPS. Od tej chwili jest pod stałą ochroną. Loli nie ma wątpliwości. – Gdyby nie to urządzenie, nie wychodziłabym z domu. Czuję się nieporównanie lepiej, kiedy wiem, że zadzwonią z Comete natychmiast, gdy tylko on znajdzie się bliżej niż 700 metrów ode mnie…

Ośrodek Comete dostaje miesięcznie około 1200 poważnych sygnałów alarmowych (zerwanie bransolety lub przekroczenie zakazanego dystansu). W tej chwili w Hiszpanii 450 osób nosi takie urządzenia do monitoringu. W 2009 roku państwo zakupiło 3 tys. bransoletek. – Aby rozszerzyć zakres działania tego systemu, trzeba jeszcze popracować nad dokonywaną przez sędziów analizą ryzyka – podkreśla Miguel Lorente, z ramienia rządu zajmujący się tego typu przestępstwami.

Od stycznia w Hiszpanii 63 kobiety straciły życie wskutek pobicia przez swoich partnerów. Czternaście z nich wcześniej składało skargi na policji, ale żadnej z nich nie wyposażono w urządzenie z GPS-em.

Loli postanowiła starać się o pracę w metrze. – Chcę sprzedawać bilety w okienku – mówi z prostotą. W pracy jest ochrona, będzie siedzieć za bezpiecznymi szybami… Zdaniem psychologa to marzenie wiele mówi o jej stanie psychicznym.

źródło: Sandrine More, Le Monde

Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja