PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Bjaki telewizyjne z morałem

Programy dla najmłodszych powinny nie tylko uczyć czytania i dodawania, ale również przygotowywać ich do życia we współczesnym świecie. Dlatego Disney startuje z nowym kanałem dla dzieci, którego osią będą animowane seriale z przesłaniem moralnym.

Dawno, dawno temu – jak wynika z najnowszego serialu Disneya, “Jake i piraci w Nibylandii” – był sobie chłopiec, który bardzo chciał, by inne dzieci zaprosiły go do wspólnej zabawy. Lecz dzieci nigdy go nie zapraszały. Z czasem, gdy chłopiec wyrósł na mężczyznę, wszyscy znali go jako Kapitana Haka. W nadchodzących miesiącach i latach najmłodsi widzowie Disney Channel będą mieli okazję śledzić losy bohaterów tej prostej historii, a także wielu innych seriali animowanych z morałem.

14 lutego na oficjalną emeryturę przeszedł znany i sprawdzony kanał adresowany do przedszkolaków w USA, Playhouse Disney, a jego miejsce zajął Disney Junior (w Polsce rusza 1 czerwca 2011 roku – przyp. Onet). Nowa stacja stawia sobie nowe cele – programy dla widzów w wieku przedszkolnym będą mniej koncentrować się na edukowaniu i przekazywaniu wiedzy akademickiej, a zajmą się promowaniem wartości społecznych.

Od ponad dekady telewizja dla najmłodszych oferuje głównie programy i seriale edukacyjne, np. takie, które pomagają przedszkolakom rozpoznawać litery i cyfry – jak “Ulica Sezamkowa”, sztandarowa produkcja PBS – lub uczą najprostszych słów i zwrotów z języków obcych – jak np. “Dora poznaje świat” na kanale Nickelodeon. Dzięki takim programom rodzice są spokojni wiedząc, że mózgi ich małych Einsteinów nie zostaną wypaczone przez kontakt z ogłupiającą telewizją. Tymczasem trwające przez sześć miesięcy badanie przeprowadzone na zlecenie Disneya na grupie 2200 rodziców wykazało, że edukacja to jednak nie wszystko. Rodzice oczekują od programów dla dzieci czegoś więcej.

– Rodzice pytają, co robić, by mieć pewność, że ich dziecko będzie wystarczająco dobrze przygotowane na to, co czeka je w życiu – mówi Nancy Kanter, wiceprezes Playhouse Disney Worldwide. Dziś matki mają jeszcze większe wymagania. – Chcą, by dzieci były silne emocjonalnie i naprawdę rozumiały, na czym polega życie we współczesnym świecie. Tę wiedzę najlepiej przekazywać, opowiadając przedszkolakom historie.

W świecie, gdzie iPady, gry wideo i inne gadżety stają się narzędziami edukacyjnymi najmłodszych, a stacje telewizyjne produkują przede wszystkim interaktywne programy dla dzieci w wieku przedszkolnym, Disney Junior chce być odskocznią, oferującą klasyczne opowieści z wyraźnym przesłaniem społecznym. Szefowie Disneya mają nadzieję, że zmiana przyciągnie przed telewizory najmłodszych widzów, którzy mimo wiarygodności marki i ogromnej popularności produkcji tej stacji, w większości preferują programy nadawane przez konkurencję Disneya.

Zmiana strategii Disneya zbiega się w czasie z ożywioną dyskusją, jaką w USA wywołała publikacja kontrowersyjnej książki “Battle Hymn of the Tiger Mother” Amy Chua. W szokujących wspomnieniach autorka, wykładowca prawa na Yale, dzieli się metodami surowego wychowania dzieci, praktykowanego przez chińskie matki (np. nieprzyjmowanie niestarannie wykonanej laurki, nazywanie córki “śmieciem”, zabranianie nocowania u koleżanek, czy zmuszanie do gry na pianinie bez możliwości korzystania z toalety).Tak bezwzględne środki raczej nie będą inspiracją dla twórców Disneya, zwracają jednak uwagę na wyzwania, jakie stoją przed nowym kanałem, który zapowiada, że emitowane tu programy adresowane do dzieci w wieku 2-7 lat, będą zawierać wyraźniejsze przesłanie etyczne.

– Nie chcemy prawić morałów – zapewnia Kanter, dodając, że celem nowego kanału nie jest moralizowanie, ale prowokowanie dzieci do dyskusji z opiekunami. Np. w odcinku pilotażowym jednej z kreskówek, zaprezentowanym grupie rodziców i dzieci, pojawia się chłopiec, który znajduje parę pięknych, błyszczących butów kowbojskich, należących do kogoś innego. Na początku chłopiec wmawia sobie, że nic się nie stanie, jeśli je zatrzyma, ale po namyśle dochodzi do wniosku, że powinien zwrócić buty właścicielowi. Podczas pokazu Kanter zaobserwowała, że pewna dziewczynka zagadnęła mamę o niedawne wydarzenie z ich życia: – Po obejrzeniu programu dziecko podeszło do mamy i zapytało: “Pamiętasz, jak kiedyś znalazłyśmy na ulicy portfel z pieniędzmi? Powinnyśmy go oddać.” Matka była tak zaskoczona, że wróciła z dziewczynką na salę, by razem z nią obejrzeć program – wspomina Kanter. – Pokazana tam historia otworzyła drzwi do komunikacji.

Twórcy programów dla najmłodszych od dawna próbują przemycać w nich wychowawcze przesłanie. Legendarna “Ulica Sezamkowa” od 41 lat promuje zasady etyczne, przede wszystkim celebrując wielokulturowość – nawet w czasach, gdy telewizja pokazywała niemal wyłącznie białych aktorów, w “Ulicy Sezamkowej” występowali przedstawiciele różnych grup etnicznych i narodowości.

– Prawda jest taka, że Disney nie jest pierwszą, ani ostatnią platformą dla przedszkolaków, która chce uczyć zachowań społecznych – uważa Michael Rich, założyciel i dyrektor Centrum ds. Mediów i Zdrowia Dziecka przy Bostońskim Szpitalu Dziecięcym. – Disney po prostu próbuje wywalczyć własne miejsce na arenie zdominowanej przez “Ulicę Sezamkową”. Tym razem zasłanianie się znaną marką rynkową nie wystarczy.


Kapitalizacja własnej marki to coś, na czym Disney zna się jak mało która stacja. W ostatnich latach Disney Channel wyprodukował kilka przebojowych tytułów, jak choćby “Hannah Montana”, “Fineasz i Ferb”, czy “Czarodzieje z Waverly Place”, jednak przyciągnięcie uwagi najmłodszej widowni to znacznie trudniejsze wyzwanie. W pierwszej dziesiątce najlepszych programów dla widzów w wieku przedszkolnym jest tylko jeden tytuł od Disneya: “Klub przyjaciół Myszki Miki”, plasujący się na siódmej pozycji rankingu. Pięć pierwszych miejsc zajmują produkcje Nickelodeon, reszta należy do seriali PBS.

Jak na razie rywale nie przejmują się zbytnio rewolucją u Disneya. – Konkurencja zawsze działa ożywczo, bo zmusza do większego wysiłku – mówi Linda Simensky z PBS. – Szczerze powiedziawszy, w tej chwili chyba nie ma kanału dziecięcego, który nie koncentrowałby się na opowiadaniu historii i budowaniu postaci, więc zapowiada się interesująca rywalizacja.

Choć doceniają profesjonalizm i pomysły konkurencji, szefowie Disneya są przekonani, że ostatnimi czasy twórcy programów dla najmłodszych dzieci coraz częściej rezygnują z klasycznej narracji na rzecz zmasowanego edukowania widzów. W niektórych przypadkach seriale dla przedszkolaków są już tak niespójne i wyrywkowe, że kolejne odcinki, zamiast konsekwentnie snuć opowieść, coraz bardziej przypominają teleturnieje, w których dzieci wykrzykują odpowiedzi przed telewizorami.

Kanał Disney Junior, który w USA wystartował 14 lutego, to 10-godzinny blok programowy dla dzieci w wieku przedszkolnym, nadawany przez Disney Channel. Między 4 rano a 14 po południu, dzieci mogą oglądać nowe seriale animowane, jak “Jake i piraci z Nibylandii”, ale pojawiają się też dobrze znane i lubiane pozycje, jak “Złota Rączka” i “Agent specjalny Oso”.

Zarząd Disneya spodziewa się, że na początku 2012 roku nowy kanał poszerzy ofertę do 24 godzin na dobę, by sprostać nawykom najmłodszych telewidzów, którym od dawna nie wystarczają już wyłącznie poranne bloki. Przewiduje się, że Disney Junior będzie docierał do 75 mln domów i z czasem zastąpi nie cieszący się zbyt dużą oglądalnością kanał Disneya SOAPnet.

“Jake i piraci z Nibylandii”, pierwszy serial animowany stworzony dla kanału Disney Junior, opowiada o przygodach małych piratów szukających skarbów, którzy próbują przechytrzyć Kapitana Haka. I choć Hak to czarny charakter, pod koniec każdego odcinka Jake zaprasza go do wspólnej zabawy. Zdaniem Kanter to ważna lekcja zachowań społecznych.

Jest też serial roboczo zatytułowany “Little Princesses” (Małe Księżniczki), produkowany z myślą o całodobowym kanale Disney Junior, w którym disnejowskie księżniczki będą uczyć dzieci zasad dobrego wychowania. Brytyjsko-kenijski serial animowany “Opowieści z Tinga Tinga” przybliżą folklor afrykański, a “Doc McStuffins”, kreskówka o dziewczynce opiekującej się wypchanymi zwierzątkami, ma wpoić młodym widzom jak ważne jest niesienie pomocy potrzebującym.

– Mam wrażenie, że przez ostatnie 10-15 lat ignorowano znaczenie klasycznej opowieści w rozwoju dziecka – mówi Kanter. – Disney to znakomity gawędziarz. Ta stacja ma opowiadanie historii w genach.

Powiadom znajomego
  1. (wymagane)
  2. (prawidłowy adres email wymagany)
  3. (wymagane)
  4. (prawidłowy adres email wymagany)
 

cforms contact form by delicious:days

Powiązane Artykuły:

Zostaw swój komentarz

You must be logged in to post a comment.

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja