PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Jak i czy w ogóle mogę sobie poradzić przy ataku paniki?

Serdecznie Panią witam,

Postanowiłam do Pani napisać, ponieważ potrzebuję pomocy: Przed szaleństwem zakupów świątecznych będąc w sklepie nagle poczułam się słabo i bardzo niepewnie. Z mężem wyszliśmy na powietrze i wróciliśmy do domu. Mdłości ustały, ale wewnętrzne niepewności i takie uczucie stresu pozostało.

Po jakimś krótkim czasie, myślę kilku dni, miałam atak paniki. Tak wnioskuję po przeczytaniu artykułu z Pani strony, „Dlaczego panikujemy”. W każdym razie jadąc do pracy nagle zaczęły trząść mi się ręce, zrobiło mi się duszno i słabo a serce waliło jak szalone. Tego dnia nie pojechałam do pracy i wróciłam do domu. Kiedy mąż dowiedział się o tym zdarzeniu od razu kazał mi udać się do lekarza i zrobić stosowne wyniki.

Zrobiono mi między innymi badania serca, z których wynika, że mam niedomykalność płatka, w każdym razie jest to niegroźna wada i jak lekarz stwierdził moje objawy z autobusu są niegroźne, a jedynie wynikają z osłabienia organizmu i stresu.

Po tym, znaczy po wizytach u lekarzy, zaczęłam wracać do tak zwanej „normy” jednak jeszcze przez kilka dni utrzymywał się u mnie stan strachu przed wyjściem z domu, czułam się niepewnie i niekomfortowo.

Nie wiem czy powinnam udać się do jakiegoś specjalisty, mam nadzieję, że istnieje jakiś sposób abym sama mogła sobie z tymi lękami pomóc.

Póki co nie miałam żadnego ataku paniki, ale boję się że może wrócić.

Proszę tylko nie zbywać mnie informacją o szybkim kontakcie z psychologiem czy kimś takim.

Z góry dziękuję

mgr Justyna Ryszewska

mgr Justyna Ryszewska

Witam,

Wizyta u psychologa lub psychoterapeuty na pewno byłaby pomocna, no na pewno by nie zaszkodziła.

Oczywiście ja spróbuję Pani doradzić jak może sobie sama dać radę, jednak nie wiem jak długo zajmie Pani uporanie się z owym problemem.

To, od czego może Pani zacząć sama to nauka relaksacji. Przede wszystkim świadome oddychanie. Dzięki tej umiejętności podczas ewentualnego już ataku będzie Pani wiedziała jak oddychać i jak kontrolować oddech, aby nie przyśpieszał. Taka umiejętność wypracowania i wykonywania oddechu świadomie sama w sobie relaksuje i powoduje, że organizm lepiej działa. Świadome oddychanie zmniejszy stresy, co na pewno w konsekwencji zmniejszy poczucie dyskomfortu.
W czasie ataku lękowego zmienia się sposób oddychania. Oddech staje się szybki i płytki. Powoduje to hiperwentylację, co z kolei doprowadza do różnych zmian w organizmie i nasila lęk. To działa trochę jak błędne koło. Czuję niepokój, zaczynam szybciej oddychać, w wyniku takiego oddychania zaczynam odczuwać różnego rodzaju drętwienia i inne sygnały z ciała, lęk się wzmaga, szybciej oddycham itd. Dlatego przydatna jest umiejętność kontrolowania oddechu. Wdech powinien być powolny i głęboki (można liczyć w głowie 1… 2… 3), następnie zatrzymanie oddechu (tez licząc w myślach do trzech) i spokojny, powolny wydech (tez licząc w myślach powoli do trzech).

Napisała Pani: jadąc do pracy nagle zaczęły trząść mi się ręce(…)” to może oznaczać, że Pani ciało było spięte, mięśnie znacznie bardziej napięte niż zazwyczaj. Dlatego proponuję ćwiczenia służące rozluźnianiu mięsni.

Na Poradniku pedagogiczno resocjalizacyjnym zamieściliśmy artykuły poświęcone metodom eliminującym stres. Proponuję skorzystać z porad z artykułów: „Kolejne sposoby na zmniejszenie stresu” oraz „Sposoby radzenia sobie ze stresem”.

Osobiście polecałabym również dokładne przyjrzenie się Pani życiu. Ocenienie, jaki jest poziom stresu i organizacja dnia codziennego tak, aby zawsze znaleźć moment dla siebie. W ciągu tych chwil możemy zapisać się na zajęcia z jogi lub po prostu w domu słuchać wyciszającej muzyki.
Co jeszcze pomaga? Wiele osób mówi, że problem z lękiem skończył się, gdy pozwolili sobie na odczuwanie lęku. Gdy zaakceptowali fakt, że się boją i nie próbowali z tym walczyć. Okazuje się, że po jednym ataku lęku następuje kolejne błędne koło, które polega na “lęku, przed lękiem”. Tzn. pierwszy atak wywołała lęk przed tym, żeby się to nie powtórzyło. Zaczynało się to zazwyczaj od takiej myśli “co to będzie jeśli mnie to zaraz dopadnie…”, a potem pojawiał się szybki oddech, narastające napięcie, wzmagający się lęk. Dla tych osób pomocne stało się zaakceptowanie faktu, że to może się zdarzyć, świadomość, że to tylko lęk, a nie np. zawał serca..

Dobrym pomysłem jest też szukanie takich momentów w życiu, kiedy czuła się Pani spokojna i rozluźniona. Jak to wtedy było? Jak to było możliwe? Szukanie takich momentów z dzisiejszego dnia, kiedy było choć trochę lepiej. Jak to było możliwe? Co wtedy Pani robiła?

Najważniejsze, jeśli chce Pani pomóc sobie sama przez swoje działania, to poszukiwanie swoich sposobów na relaks. To, że koleżance pomaga herbatka nie znaczy, że na Panią podziała. Ale to nie oznacza również, że jeśli herbatka nie podziałała to już nic nie pomoże.

Dlatego na początku napisałam, że jeśli chce pani uporać się z problemem sama - to nie wiadomo jak długo eliminacja problemu potrwa. Musi pani po prostu zacząć siebie obserwować- sprawdzić, jakie sytuacje i momenty powodują niepewności.

Szukać swoich sposobów, które choć trochę działają.

Trzymam kciuki za powodzenie w działaniach - Justyna Ryszewska

Powrót do Naszych Porad»

Następna Porada»

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja