PoradnikPR.info

PoradnikPR.info

Poradnik pedagogiczno - resocjalizacyjny

 
 
 
 

Nie potrafię zapanować nad stresem

Mam 30 lat skończoną dobrą uczelnię z wyróżnieniem, a mimo to nie jestem w stanie podjąć pracy. Sama myśl o rozmowach kwalifikacyjnych powoduje, że ogrania mnie ogromny strach. Od zawsze źle znosiłam sytuacje stresowe i każdy pomagał mi przez nie przejść. Rodzice starali się oszczędzić mi stresujących sytuacji i wiele spraw załatwiali za mnie. W liceum wszyscy wiedzieli o mojej nieumiejętności radzenia sobie ze stresem i nauczyciele często szli mi na tak zwaną rękę. Uprzedzali, że mogę być niedługo pytana, ale najczęściej jednak pisałam tylko kartkówki. Na studiach bywało ciężko, ale najczęściej egzaminy i kolokwia były pisemne, więc było mi łatwiej się skupić. Niestety po zakończeniu studiów, kiedy pomyślę o jakiejkolwiek rozmowie jest mi słabo. Ostatnia moja rozmowa kwalifikacyjna - która miała być w zasadzie formalnością, ponieważ byli bardzo zainteresowani przyjęciem mnie- skończyła się katastrofą. Po kilku minutach pobytu w gabinecie prezesa byłam tak przerażona, że nie potrafiłam z siebie słowa wydobyć. Zaczęłam panikować a prezes na mnie patrzył jak na dziwaka. W końcu z bezsilności wybiegłam z płaczem. Oczywiście stanowiska nie dostałam.

Przez stres wycofuję się z życia a ja kompletnie nad nim nie panuję. Co robić?

Marta

mgr Justyna Ryszewska

mgr Justyna Ryszewska

Witam pani Marto,

Większość z nas na sytuacje stresowe reaguje w dwojaki sposób, albo podejmuje walkę albo się wycofuje. W zależności od zaistniałej sytuacji i od naszej oceny stosujemy jedną z tych taktyk.

Niektórzy jednak faktycznie mogą silnie reagować na stres - niehartowna odporność spada, wzmacnia się wzór unikania. Tak jak w Pani przypadku.

Rodzice starali się oszczędzić mi stresujących sytuacji i wiele spraw załatwiali za mnie. W liceum wszyscy wiedzieli o mojej nieumiejętności radzenia sobie ze stresem i nauczyciele często szli mi na tak zwaną rękę

To co może panią paraliżować to poczucie niemożności - to znaczy nie wie Pani od czego zacząć, nieumiejętność i niewypracowanie pewnych zachowań spowodowały, że w takich sytuacjach Pani nie wie co zrobić.

To co może pomóc w takiej sytuacji to pewne ćwiczenie: Proszę dokładnie się zastanowić jaka sytuacja Panią stresuje.

Następnie trzeba oddzielić te na które ma pani wpływ od tych na które nie ma wpływu. Te ostatnie na razie proszę odłożyć na półkę.

Proszę wybrać proste zadanie do wykonania i szczegółowo zaplanować jego wykonanie. W realizacji proszę skupiać się na poszczególnych krokach żadnego nie omijać.

Może to zadanie wydawać się Pani wcale nie łatwym, ale proszę nie rezygnować. Wskazywałabym wielokrotne przećwiczenie kroków do wykonania - w ten sposób w trudnej sytuacji może być łatwiej zapanować nad emocjami a działanie krok po kroku stanie się machinalne a w konsekwencji stres będzie do zapanowania.

Proponowałabym jednak przyjrzeć się sobie trochę dokładniej Czy nie jest tak, że za stresem chowa się Pani w nadziei, że znajdzie się ktoś, kto pomoże? Od małego rodzice Panią wspierali i starali się ułatwiać życie - usuwali wszelkie przeszkody. W liceum i na studiach było podobnie. Nauczyciele i wykładowcy wiedzieli o pani nazwijmy to złej reakcji na stres i zamiast konfrontacji odsuwali od Pani wszelkie przeciwności. W konsekwencji wyrosła Pani na dorosłą kobietę, która czyje, że nie ma kontroli nad własnym życiem. Myślę, że Pani boi się własnej konfrontacji z życiem i podjęciem samodzielnej decyzji. Proszę to przemyśleć.

Justyna Ryszewska

***

Gdy żyjesz w stresie

  • Ruszaj się - w wolnych chwilach jak najczęściej uprawiaj sport, regularnie spaceruj, przesiądź się z samochodu na rower.
  • Myśl pozytywnie - przypominaj sobie miłe chwile z Twojego życia i Twoje sukcesy.
  • Gdy czeka Cię dużo pracy, zaplanuj wykonanie obowiązków i nie bój się prosić bliskich i współpracowników o pomoc.
  • Ogranicz ilość wypijanej codziennie kawy - zamiast kolejnej filiżanki kawy, nalej sobie szklankę wody mineralnej.
  • Staraj się spędzać jak najmniej czasu przed komputerem, telewizorem i z telefonem komórkowym przy uchu.
  • Codziennie przez kilka minut oddychaj głęboko.
  • Relaksuj się - zafunduj sobie masaż, zrób aromatyczną kąpiel, pij herbatki ziołowe.

Dbaj o równowagę między pracą a odpoczynkiem - podziel każdą dobę swojego życia zgodnie z ideałem średniowiecza na pracę, czas poświęcony na rozwój osobisty, kontakt z samym sobą i naturą i na sen.

Witam Pani Justyno

Po przeczytaniu listu na początku byłam oburzona - muszę przyznać- „jak to przecież ja się stresuję a nie unikam problemów”. Ale cóż ludzie często złoszczą się, kiedy usłyszą prawdę.

Tak niestety cale życie ktoś za mnie konfrontował się z moimi sytuacjami. Mi oczywiście było to na rękę, ale kiedy to się zaczęło nie wiem. Może to ma znaczenie, kiedy zaczął się ten dramat i zaczęłam pozwalać na rozwiązywanie moich spraw?

mgr Justyna Ryszewska

mgr Justyna Ryszewska

Witam Pani Marto

Na pewno zrozumienie, w jakiej sytuacji zaczął istnieć problem pomoże nam dostrzec szereg innych decyzji, które pani zaczęła podejmować lub nie.

Konfrontacja z rzeczywistością zawsze bywa niepewna, albo nam się coś powiedzie alb nie. Dlatego ważne jest abyśmy się uczyli konfrontacji z życiem od dziecka. Nawet, jeśli przeżyjemy porażkę - to zyskamy pewne doświadczenie. Przełamiemy swoje opory dowiemy się jak zareagujemy w podobnej sytuacji, ale wyciągniemy również wnioski na przyszłość jak działać później w podobnych sytuacjach. Kiedy odbiera się nam takich doświadczeń nie umiemy zachować się w stresującej sytuacji - tak jest u Pani. Pani nie wie, co się wydarzy gdy… No właśnie gdy na przykład przegram.

Proszę pomyśleć, w jakich sytuacjach szczególnie Pani boi się konfrontacji.

Pozdrawiam Justyna Ryszewska

Dzień dobry,

Pani Justyno no tak wiele dni minęło zanim odpisałam, ale chciałam dokładnie siebie zaobserwować i napisać o wszystkich sytuacjach i oto moje wnioski:

Boję się upokorzenia, że mnie ktoś wyśmieje, że okaże się, że czegoś nie wiem nie umiem. Boję się, że ktoś podważy moje kompetencje. Oto sytuacje, w których panicznie się stresuję nie wiem, co robić (to znaczy pomału uczę się, bo rozpisałam sobie sytuacje kryzysowe - tak je sobie nazwałam- ćwiczę jak postąpić przy konfrontacji np. w rozmowie o pracę)

Pozdrawiam

mgr Justyna Ryszewska

mgr Justyna Ryszewska

Witam Pani Marto,

Cieszę się, że Pani ćwiczy te sytuacje, dzięki temu stojąc przed „żywą osobą” będzie Pani wiedziała jak się zachować.

Teraz pytanie - skąd te lęki przed podważeniem kompetencji? Czy nie każdy z nas ma prawo czegoś nie wiedzieć? Czy musimy umieć odpowiedzieć na każde pytanie?

Dzień dobry,

Pani Justyno no właśnie nie wiem.

Przypomniała mi się sytuacja, kiedy siedzimy w pierwszej klasie wszyscy zestresowani nasza pierwsza praca domowa a wychowawczyni stawia za nią ocenę. Wywołuje jednego ucznia i zaczyna się z niego naśmiewać. Przypomniałam o tym sobie dosłownie przez przypadek ta nauczycielka uczyła nas bardzo krótko i o niej zapomniałam. I tak sobie pomyślałam czy to właśnie przez to? Czy to mogło mieć aż tak duży wpływ na cale moje życie skoro nawet nie pamiętałam wychowawczyni?

mgr Justyna Ryszewska

mgr Justyna Ryszewska

Dzień dobry Pani Marto,

Bardzo prawdopodobne, że właśnie to zdarzenie zdominowało pani paniczny lęk przed ośmieszeniem, a rodzina i nauczyciele tylko pomogli w niekonfrontowaniu się z kłopotami.

To, że Pani nie pamięta nauczycielki nie znaczy, że samo zdarzenie nie będzie miało wpływu. Pisze pani, że to była pierwsza praca domowa i oceniana więc domniemam, że był to duży stres dla pani. Każdy chce w chwili oceniania wypaść dobrze. Dodatkowo była to dla Pani sytuacja nowa nie wiedziała Pani jak to dokładnie wygląda. Kiedy wychowawczyni zaczęła się naśmiewać Panią ogarnęła panika i strach, „Ja nie chcę aby ze mnie się śmiali”

Pani w tej sytuacji reakcją na stres było wycofanie. Niestety w konsekwencji z pomocą rodziców i nauczycieli wycofanie trwało bardzo długo.

Dzięki ćwiczeniu, które Pani poleciłam zaczyna Pani sobie wyrabiać nawyk i umiejętność stawania w konfrontacji ze zdarzeniem stresującym. Dojście, dlaczego boi się pani konfrontacji pozwoli zrozumieć - dlaczego się boję. Dlaczego tak starasuję się w danej sytuacji - a to pozwoli zapanować nad nim.

Aby odzyskała Pani kontrolę nad własnym życiem i nad sobą radzę aby nie unikać sytuacji konfrontacyjnych - proszę starać się wychodzić im naprzeciw i zbierać nowe doświadczenia. Trzymam kciuki za powodzenie i liczę na szybkie znalezienie pracy.

Justyna Ryszewska

Pani Justyno musiała jeszcze napisać - wreszcie czuję, że żyję!

Oto moje nowe doświadczenia:

Byłam na 7 rozmowach kwalifikacyjnych w tym na dwóch pierwszych straciłam głowę - ale nie uciekłam to już odnotowałam jako sukces.

Trzecia to już lepiej przeczytałam wiele informacji o firmie, do której szlam na rozmowę przećwiczyłam ewentualne pytania i odpowiedzi (zapomniałam to sukces dwóch pierwszych no może drugiej po pierwszej niewiele pamiętałam a wiec dobrnęłam do końca rozmowy i wiedziałam czego mogę spodziewać się na następnej)

Ćwiczyłam i ćwiczyłam i kiedy poszłam to potraktowałam tę rozmowę jako trening z „żywą osobą”.

Następne cztery to już było zawodowstwoJ Potrafiłam zapanować nad sobą, emocjami i wypadłam świetnie! Do dwóch chcieli mnie przyjąć - proszę sobie wyobrazić mogłam wybrać gdzie chcę pracować! Bardzo Pani dziękuję - teraz czekam na nowe wyzwania - bo część mojej pracy to spotkania z klientami - już nie mogę się doczekać!

mgr Justyna Ryszewska

mgr Justyna Ryszewska

Pani Marto gorąco Pani gratuluję i cieszę się Pani sukcesem.

Dzięki wytrwałości osiągnęła Pani swój sukces - oby tak dalej trzymam kciuki za dalsze małe i te duże zwycięstwa

Pozdrawiam Justyna Ryszewska

Powrót do Naszych Porad»

Następna Porada»

Kategorie

Chmurka Tagów

Publikuj już dziś!

Publikuj swój artykuł a otrzymasz ZAŚWIADCZENIE!
*Przeczytaj więcej»
*Publikuj»

Administracja